Mecz

4
:
2
(2:1)
vs
  • Sezon: Jesień 2018
  • Poziom: ELIT II Liga
  • Dzień: 19.09.2018, Środa
  • Godzina: 22:20

Typowy mecz walki

Emocje w spotkaniu zaczęły się bardzo szybko, bo już w 3. minucie. Podanie Angela Jimeneza wykorzystał jak zwykle świetnie dysponowany Leszek Czarkowski. Piłkarze BIC jednak dość przytomnie zorientowali się, że lekko „nie dojechali” na pierwsze minuty i wzięli się do ataków. Spotykały one co prawda spory opór i byliśmy świadkami ciągłej zażartej walki w środku pola. Każda seria musi się jednak skończyć - w 8. minucie pięknym rajdem popisał się Mateusz Kozieł i wykończył akcję strzałem nie do obrony w róg bramki. Kolejne minuty to mozolne budowanie akcji zarówno przez jedną jak i drugą stronę, najczęściej kończone strzałem z dystansu (średnio celnym), albo odbiorem piłki przez obronę rywala (obie były naprawdę dobrze zorganizowane). Trzy minuty przed przerwą Pomarańczowi wyszli jednak na prowadzenie, a z bramki mógł się cieszyć Wojciech Szoda.

Drugą połowę z przytupem zaczął BIC. Sprawy w swoje ręce wziął kapitan drużyny, Filip Polaszek i w dwie minuty odwrócił wynik zdobywając dwie bramki. Gdy po kolejnej fazie gry w środku pola i asyście niezawodnego kapitana BIC podwyższył wynik na 4:2, było już pozamiatane. ING zupełnie opadło z sił i bramka Patryka Gorgola była ostatnią w tym spotkaniu, a przy okazji jego sporą ozdobą, ponieważ Patryk przed strzałem wkręcił w ziemię zarówno obrońcę jak i bramkarza przeciwników.

Plusy:
- Współpraca Filipa Polaszka i Patryka Gorgola - Ich zgranie może robić wrażenie. We dwójkę siali masę spustoszenia pod bramką Bankowców i dzięki ich golom BIC wyszedł z tego spotkania obronną ręką
- Gra obronna obu ekip - Pewne, zdeterminowane, do pewnego momentu bezbłędne. Każda bramka wynikała nie ze słabości obrony, tylko mocy ataku. Było bardzo ciężko przebić się przez zasieki obronne zarówno drużyny w żółtych, jak i pomarańczowych koszulkach

Minusy:
- Momenty nudy - Oglądając to spotkanie na pewno można było mówić o "taktycznej uczcie" jak i "typowym meczu walki", jednak przez to nie byliśmy świadkami spektakularnych akcji i gry "box-to-box". Nie każdy to lubi

Zawodnik meczu: Mateusz Kozieł [BIC]
Mimo, że zdobył tylko jedną bramkę, to właśnie on już przed przerwą mógł świętować hat-tricka. Zabrakło dosłownie troszkę szczęścia. Szkoda, bo swoją pewną grą, zarówno w ofensywie jak i w defensywie zasłużył na poważniejsze liczby. Warto na niego zwrócić uwagę w nadchodzącym sezonie.

Zawodnik Gole Asysty Faule Obrony Samo.
Patryk Gorgol 1 1 1 0% 0
Filip Polaszek 2 0 1 0% 0
Kaj Bergman 0 1 2 0% 0
Mateusz Kozieł 1 0 1 0% 0
Robbie Hasert 0 0 0 78% 0
Marcin Wilczek 0 1 0 0% 0
Razem: 4 3 5 0
Zawodnik Gole Asysty Faule Obrony Samo.
Daniel Adamczuk 0 0 0 0% 0
Leszek Czarkowski 1 0 2 0% 0
Jesus Iribas Cabrera 0 0 0 0% 0
Krzysztof Michałowski 0 0 0 0% 0
Andrzej Spętany 0 0 0 69% 0
Radek Szymborski 0 0 0 0% 0
Angel Jimenez Nunez 0 0 0 0% 0
Wojciech Szoda 0 0 0 0% 0
Razem: 1 0 2 0
Widzisz błąd w statystykach? Napisz do nas