Lotnicy odprawieni z kwitkiem
AVON po fenomenalnym starciu z SAMSUNGIEM wyszedł na kolejne stracie naładowany sportową energią. Udało im się pokonać Lotników, ale nie bez większych problemów.
Reprezentanci PLL LOT po średnio udanym dla siebie sezonie, planowali zaskoczyć wszystkich dobrym wynikiem z liderem ELIT III LIGI i to się udało! Spece od wysokich lotów, całe spotkanie nie odpuszczali rywalom, a byli nawet blisko remisu. Świetnie spisywał się ich super-snajper, Rafał Ficek, który kończy to spotkanie z hat-trickiem na koncie. Rafał przyciągał do siebie futbolówkę, a gdy już ją miał przy nodze doskonale wiedział co trzeba z nią zrobić. Wzorowo układała się jego współpraca z Radkiem Podbielskim, który dwukrotnie mu asystował. Ten duet może jeszcze namieszać. Panowie świetnie rozumieją się na boisku wymieniając między sobą masę podań. W środku pola dobrze też spisywał się Michał Zięba, który rozdawała dobre podania jak krupier karty w kasynie.
Spece od kosmetyków mieli jednak jedną zasadniczą przewagę - w swoich szeregach posiadali Alka Elbla. Alek zagrał w tym spotkaniu jak na prawdziwego lisa pola karnego przystało. Aż sześć razy zmuszał bramkarza rywali do łamania się w krzyżu podczas wyciągania piłki z siatki. Piłka była mu posłuszna jak najwierniejszy pies. Świetnie spisywał się również Konrad Osek, który dwukrotnie asystował przy trafieniach Elbla, a sam raz wpisał się na listę strzelców. Gola na koncie mógł też mieć… bramkarz AVON, Filip Felak, ale w siedemnastej minucie spotkania, gdy podchodził do piłki ustawionej na "jedenastym metrze" trafił tuż obok bramki.
Różowe Pantery szykują się do gry o mistrzowski tytuł, a Lotnicy kończą ten sezon na ostatnim miejscu w tabeli, ale pozostawiają po sobie naprawdę dobre wrażenie.
Zawodnik meczu: Alek Elbl [AVON]
Czy mogło być inaczej? Każda akcja, gdy tylko miał futbolówkę przy nodze stwarzała nowe zagrożenie, taki snajper to prawdziwy skarb.
Damian Ambrochowicz
