PROAMA zdobywa kolejne punkty
W środowy wieczór, już na nowym obiekcie, spotkały się ze sobą drużyny PORSCHE INTER AUTO oraz PROAMA. Mimo, iż "czerwoni" podjęli walkę, to ulegli przeciwnikom, aż 5:2. Mecz dobry, lecz nie porywający, można by powiedzieć, że "ubezpieczyciele" wygrali pewnie i uratowali się przed blamażem na końcu tabeli.
Od samego początku "zieloni" z PORAMA pewnie atakowali, minuta po minucie popisywali się kolejnymi akcjami spychając "czerwonych" do obrony i zmuszając ich do gry z kontry. Lecz gdy tylko "spece od samochodów" mieli piłkę przy nodze, to od razu widać było dobry pressing przeciwników.
Świetnymi uderzeniami z dystansu popisywał się Paweł Popow, który wielokrotnie sprawdzał umiejętności Piotra Rudki. W większości, górą okazywał się bramkarz "czerwonych", ale raz uległ, na szczęście dopiero w drugiej połowie. Wyróżniającym się zawodnikiem PROAMA był również Patryk Gonoń, który dobrymi i przede wszystkim mądrymi podaniami obsługiwał swoich kolegów. To właśnie on napędzał całą grę swojej drużyny.
Zawodnicy PORSCHE INTER AUTO nie mogąc skonstruować akcji zaczęli próbować strzałów z daleka, co opłaciło się, bo przed gwizdkiem kończącym pierwszą połowę uderzenie na bramkę zamienił Dariusz Lewandowski.
W tym meczu miała miejsce nietypowa sytuacja, a mianowicie gol strzelony przez... bramkarza. Sebastian Koziński mając piłkę na nodze w swoim polu karnym, zauważył wysuniętego przed swoją bramkę Piotra Rudkę i cudownym wysokim wykopem przelobował goalkeepera przeciwników trafiając w samo okno!
PROAMA tym zwycięstwem zapewniła sobie dobrą pozycję wyjściową, aby pójść nieco w górną część tabeli i powalczyć o większe cele. Niestety "czerwoni" po raz kolejny ulegli. Głowa do góry Panowie, jeszcze nic straconego, jeszcze sporo spotkań przed Wami, a widzimy, że nie próżnujecie i są postępy!
