Uśpieni? Być może
Przed meczem pomiędzy NOBLE BANK a BLACHY PRUSZYŃSKI ciężko było wytypować, kto wygra tę potyczkę. Obie drużyny grają dobrze i wiadomym było, że ewentualna wygrana nie będzie prosta. Ostatecznie lepsi okazali się gracze "niebieskich", którzy po ciekawym spotkaniu pokonali "bankowców" 5:3.
Początek meczu o dziwo nie należał do nikogo. Być może obie drużyny chciały się wyczuć, poznać drugą, dlatego tak skromnie atakowały. Nie nam to oceniać, mogliśmy jedynie obserwować. Grę w środku pola, straty z jednej jak i z drugiej strony, trochę nieporadne akcje. Lecz wszystko się zmieniło po dziesiątej minucie gry. Wtedy do zdecydowanego ataku przeszła drużyna "niebieskich".
Być może taka była ich taktyka na dzisiejszy wieczór - najpierw uśpić rywala, a potem kilkoma szybkimi ciosami wygrać potyczkę. W pewnej mierze się to udało.
Świetnym podaniem popisał się Łukasz Sękulski - spod swojej bramki wykonał świetne podanie za plecy obrońców. Idealnie trafiło do Jakuba Gaickiego, niestety nie wykorzystał on szansy sam na sam ze świetnie broniącym w tym spotkaniu bramkarzem NOBLE BANK. Niestety i on musiał kapitulować trzy razy w tej części gry. Raz zaskoczył go wyżej już wymieniony Kuba Gaicki, później świetnym strzałem z dystansu - piekielnie mocną bombą w samo okno - Paweł Ostrowski. Trzecie trafienie dołożył Jakub Olejarczyk, uderzając piłkę głową nie pozostawiając żadnych złudzeń goalkeeperowi, że mógłby obronić ten strzał.
Wynik podczas drugiej połowy stanął pod znakiem zapytania. W pewnym momencie "niebiescy" wygrywali już tylko 4:3 i wtedy zaczęły się emocje. "Bankowcy" zaczęli atakować śmielej czując swoją szansę na zyskanie chociaż jednego punktu w tym spotkaniu. Przed idealną szansą na wyrównanie stanął "Tsubasa", otrzymał od Bartłomieja Kuwała idealne podanie wzdłuż końcowej linii i... nie trafił na pustą bramkę!!! Niestety jak wiadomo, takie błędy lubią się mścić, tak się stało i w tym przypadku. Zamiast wyrównania mieliśmy kolejną bramkę Jakuba Olejarczyka, który dobił rywali ustanawiając wynik spotkania na ostateczne 5:3.
BLACHY PRUSZYŃSKI z meczu na mecz grają co raz lepiej i pną się pomału po drabince. Mogą jeszcze nieźle namieszać, ale czy tak się stanie zobaczymy dopiero w przyszłych kolejkach. Na razie miejmy nadzieję, że utrzymają formę i organizację gry. NOBLE BANK musi się za to wziąć w garść, bo choć grają bardzo dobrze to nie potrafią wykorzystać swoich okazji.
