Podział punktów z podniesionym czołem
Czy to był mecz sezonu w ELIT II Lidze? Być może w innych spotkaniach padały piękniejsze gole, czy wyższe rezultaty, ale tak zaciętego, pełnego pasji i sportowej rywalizacji widowiska nie widzieliśmy od dawna. W czwartek po remisie 6:6, punktami podzieliły się ekipy EKO TAXI i BLACHY PRUSZYŃSKI, ale przez 40 minut gry co i rusz udowadniały, że obie zasługują na komplet punktów.
Z jednej strony BLACHY PRUSZYŃSKI, czyli drużyna słynąca z zespołowej, żywej, pełnej wymiany podań gry. Z drugiej EKO TAXI w ataku liczące na snajperski zmysł Tomasza Świerzyńskiego i błysk Portugalczyka Luisa Sobnala, a w obronie tworzące mur niemal nie do przejścia. Zderzenie tych dwóch "szkół" futbolu okazało się niezwykle pasjonujące. Swój styl gry jako pierwsi narzucili "taksówkarze", a głównym szoferem, który napędzał cały pojazd był nie kto inny jak Tomek Świerzyński. Szybko, bo już w 4. minucie otworzył wynik spotkania, po chwili jego wyczyn powtórzył Daniel Dudek i EKO TAXI już prowadziło 2:0.
…ale przewagę roztrwoniło. Zawodnicy BLACH PRUSZYŃSKI w miarę prędko otrząsnęli się po dwóch bolesnych ciosach i ruszyli do odrabiania strat. Kontaktowy gol Pawła Ostrowskiego, skądinąd cudownej urody - Paweł trafił z dystansu prosto w "okienko", sprawił, iż goście nabrali wiatru w żagle. Kiedy jednak ruszyli śmielej do ataku, szybko zostali skarceni. Na listę strzelców ponownie wpisał się Tomek Świerzyński i "taksówkarze" znów byli o dwa trafienia przed BLACHAMI. Ale to nie był koniec emocji w pierwszej połowie - goście nie zrazili się stratą trzeciego gola i przed przerwą zdołali jednak wyrównać!
To zapowiadało wielkie emocje w drugich 20 minutach. I rzeczywiście - dramaturgia i niewiadoma utrzymywała się niemal do ostatniego gwizdka! Z obu stron znów trwała wymiana ognia - zespół EKO TAXI wciąż ciągnął Tomek, a rywale mozolnie odrabiali straty. Na pięć minut przed końcem mieliśmy wynik 5:5. Wtem cudownego gola z główki, po dośrodkowaniu niemal przez całe boisko, zdobył Luis Sobnal i w końcu i on miał swój moment szczęścia! Wcześniej bowiem zmarnował kilka dogodnych sytuacji, ale w tej jednej chwili spłacił swój cały dług wobec zespołu. Ale ten, kto myślał, że rywal już się nie podniesie, boleśnie się pomylił. Dwie minuty przed końcem wyrównał bowiem nowy gracz w zespole BLACH - Piotr Szczepański! Wynik, mimo jeszcze kilku sytuacji z obu stron, nie uległ zmianie i drużyny podzieliły się punktami.
Po ostatnim gwizdku zarówno EKO TAXI jak i BLACHY PRUSZYŃSKI zamartwiały się faktem, iż nie udało się tego spotkania rozstrzygnąć na własną korzyść. Niesłusznie. Oczywiście, ambicja podpowiada, że trzeba walczyć o pełną pulę. Mimo wszystko duma może rozpierać i jednych, i drugich. Oba zespoły stworzyły bowiem widowisko godne nie trzeciego stopnia rozgrywek, a samej Elity.
Piotr Wesołowicz
