Niebieska dwucyfrówka
Ciężko znaleźć słowa odpowiednie do określenia tego w jakim stylu BLACHY PRUSZYŃSKI pokonały PORSCHE INTER AUTO. Niebieska armia na wielkim luzie odprawiła z kwitkiem zespół w czerwonych koszulkach i wskoczyła na trzecie miejsce w tabeli ELIT II LIGI.
Niebiescy w tym spotkaniu byli nie do zatrzymania, na temat ich gry można rozpisywać się jedynie w samych superlatywach. Byli efektowni i efektywni oraz świetnie zorganizowani w grze obronnej. Świetnym rozwiązaniem taktycznym okazało się przesunięcie Pawła Różańskiego z bramki do pola. Eksgoalkeeper Niebieskich popisał się w tym spotkaniu dwoma golami, ale też aż trzykrotnie jego podania były zamieniane przez kolegów na bramki. Jego sukcesor czyli Wiktor Karpała świetnie sobie radził w tym pojedynku, zachował czyste konto i popisywał się bardzo dobrymi interwencjami, a jakby tego było mało jego dwa dalekie wybicia zamieniły się w kluczowe podania. Strzelanie rozpoczął w tym spotkaniu Łukasz Sękulski, po tym jak z chirurgiczną precyzją umieścił futbolówkę tuż przy słupku. Potem w krótkim czasie skompletował hat-tricka (bramka numer trzy padła po jednym magicznym dotknięciu Łukasza) i na tym zakończył swe strzeleckie popisy tego wieczoru. Formą imponował też Piotr Szczepański, którym aż czterokrotnie umieścił futbolówkę w siatce bramki strzeżonej przez Jarosława Seroczyńskiego. „Szczepan” w przeciągu pięciu minut zanotował trzy trafienia, a czwarte dołożył już na samym początku drugiej odsłony.
O cztery trafienia swój dorobek powiększył również Maciej Stawski, który mógłby spokojnie zapisać ten dzień jako najlepszy w jego biznes-piłkarskiej karierze, bo z wyjątkiem już wyżej wspomnianych trafień, również jego cztery podania zostały zamienione za bramki. Do końca pierwszej połowy Niebiescy zdarzyli już 10 razy wpakować futbolówkę do siatki. W drugich 20 minutach powiększyli ten dorobek o 6.
Co można powiedzieć o naszych czerwonych autach? W tym spotkaniu zaliczyli mały regres, w ostatnich kilku spotkaniach nawiązywali już walkę z przeciwnikami, a tym razem jakby nie chciało im się. Wypracowali co prawda kilka dobrych sytuacji, ale zabrakło im skuteczności. Liczymy, że Marcin Kozina pozytywnie zadziała na swych kolegów by już w następnym meczu bili się o zwycięstwo.
17 punktów i 3 miejsce w lidze to aktualny dorobek BLACH. Jeśli uda im się utrzymać formę po tym spotkaniu to mogą zagrozić nawet Seledynowym z NCR, muszą tylko utrzymać skuteczność.
Damian Ambrochowicz
