Bramkarz nie wygra meczu
W czwartkowy wieczór ostatni mecz na obiekcie MKS Varsovia rozegrały drużyny VIACOM oraz ING BANK ŚLĄSKI. Spotkanie zakończyło się tak jak wszyscy przewidywali, pewną wygraną drużyny "bankowców", "medialni" nie mieli zbyt dużo do powiedzenia. Całe spotkanie składało się z piłkarskich ciosów zadawanych przez "pomarańczowych", którzy raz za razem nacierali na przeciwników. Mecz zakończył się wynikiem 6:0, co jest najmniejszy wymiarem "kary".
W świetnej dyspozycji był tego wieczoru bramkarz VIACOM - Marek Nowak, który zanotował na swoim koncie aż... 27 skutecznych interwencji, a to zdecydowanie robi wrażenie. Przy większości strzałów był dokładnie tam gdzie być powinien, dosłownie jakby czytał w myślach napastników, znając ich zamiary. Pomyślmy jakim wynikiem mogło zakończyć się to spotkanie gdyby nie on. VIACOM w ataku nie potrafili sklecić składnej akcji, dlatego też zdecydowali się na oddawanie strzałów z dystansu. Nie wnosiło to zbyt dużo, bowiem wszystkie były niecelne, blokowane lub świetnie zatrzymywane przez Krzysztofa Bawca.
W 18 min. mogła paść bramka, która z pewnością trafiłaby do zestawienia bramek kolejki. Paweł Kubas mocarnie huknął zza połowy, wydawałoby się, że piłka wleci w samo okienko bramki...futbolówka minęła jednak bramkę dosłownie o milimetry. Tuż przed gwizdkiem kończącym pierwszą połowę, świetną dwójkową akcją popisali się wyżej już wymieniony Paweł Kubas oraz Tomasz Szymański. Podając piłkę między sobą skutecznie ominęli całą obronę przeciwników, później decydującym podaniem oszukali bramkarza a Kubas zrobił resztę. Jeśli chodzi o Tomasza Szymańskiego to gracze VIACOM na pewno go zapamiętają - na sam koniec spotkania dobił ich wklepując jeszcze dwie bramki.
ING BANK ŚLĄSKI wie czego chce, a tym właśnie jest mistrzostwo ELIT III Ligi. Pewnie kolejne zwycięstwa mogą sprawić, że od stycznia zobaczymy ich w wyższej klasie rozgrywkowej. Zawodnikom VIACOM życzymy więcej pewności w akcjach oraz celności w podaniach. Jeśli dopracują te elementy to zwycięstwo będzie tylko kwestią czasu.
