Zaliczony egzamin dojrzałości
Zawodnicy PKP BANKOMATY wysoko i efektownie pokonali w 10. kolejce ELIT III Ligi ekipę VIACOM. Swój sukces zapewne świętowali (lub świętować dopiero będą) hucznie i z przytupem. Nie od dziś bowiem wiadomo, iż "osiemnastki" to najlepsze i najczęściej wspominane imprezy, a właśnie 18 goli swoim czwartkowym rywalom zaaplikowali gracze ekipy PKP.
Obie drużyny dzieliło przed spotkaniem sześć miejsc w tabeli i różnica aż dziewięciu punktów. Naturalnym faworytem byli więc zawodnicy PKP BANKOMATY, którzy wciąż liczą na dogonienie ligowej czołówki i wskoczenie na "pudło". Jednak tak wysokich rozmiarów ich zwycięstwa spodziewał się mało kto. Faworyci podeszli do spotkania jak do egzaminu dojrzałości - byli skoncentrowani od pierwszej (gol Macieja Boreckiego dosłownie kilka sekund po pierwszym gwizdku) do ostatniej (trafienie Grzegorza Arasimowicza 120 sekund przed końcem spotkania) minuty czwartkowego meczu.
Aż dziesięć cegiełek do efektownego zwycięstwa przyłożył niezwykle skuteczny tego dnia Grzegorz Arasimowicz. Młody snajper PKP BANKOMATY wykorzystywał niemal każdą nadarzającą się okazję i zamieniał ją w gola. Trzeba jednak przyznać, że miał wspaniałych i kreatywnych asystentów - Macieja Boreckiego (aż pięć asyst!), Roberta Stopyrę i Michała Nowaka. Dzięki swojemu niecodziennemu wyczynowi Grzegorz sprawił, że już nic nie jest w stanie przeszkodzić mu w drodze na fotel lidera strzelców. Na koncie ma już 32 trafienia, 13 więcej od wicelidera klasyfikacji, i pomału może szykować się do odbioru statuetki dla najlepszego snajpera ELIT III Ligi.
Ale i ekipie VIACOM należą się słowa uznania. Po pierwsze za determinację - mimo już ośmiu straconych w pierwszej połowie goli, "medialni" nie załamali się i w drugiej połowie atakowali z pasją. Efektem były cztery gole - wszystkie autorstwa Wita Dzikiego. Godne uznania osiągnięcie i ogromny powód do satysfakcji. Wit, gratulujemy! Drugim zawodnikiem, którego należy wyróżnić, jest golkiper, Grzegorz Hynek. Choć nie imponuje posturą, to zachwyca pasją, umiejętnościami i refleksem. Kilkakrotnie ratował swój zespół w beznadziejnych wydawałoby się sytuacjach. I wszystko z uśmiechem na ustach!
Wygrywając 18:4 ekipa PKP BANKOMATY zdała swoisty egzamin piłkarskiej dojrzałości. Na boisku z obu stron - co niezmiernie nas cieszy! - więcej niż poważnej i nadętej atmosfery było dziecięcej frajdy z gry w futbol i radości po każdym strzelonym golu. I właśnie za tę przyjemność, którą nam wszystkim daje kopanie futbolówki, kochamy grać w tę dyscyplinę - nawet jeśli wynik nie zawsze okazuje się dla nas niekorzystny.
Piotr Wesołowicz
