Lider pokazał klasę
Znakomity początek sezonu w wykonaniu ekipy M.G CONSULTING. Zawodnicy "Starej Damy" od trzech kolejek ELIT Ekstraklasy są niepokonani.
W ostatni czwartek w efektownym stylu i po emocjonującym meczu ograli COFACE 5:4 i z kompletem punktów pozostają liderem rozgrywek. Wygrana nie przyszła im jednak w sposób lekki i bezproblemowy.
"Biało-czarni" trzy punkty ekipie COFACE wręcz wyrwali, wyszarpali. Dlaczego? Oto jeszcze do 37. minuty - mimo znakomitego początku i prowadzenia 2:0 do przerwy - ekipa M.G przegrywała z beniaminkiem aż 2:4. COFACE bowiem, po słabym i ospałym początku, szybko wziął się za odrabianie strat, a zawodnicy ekipy "błękitnych" zadanie to wykonali z nawiązką.
Dramatyczna końcówka, a dokładnie 180 sekund, które zmieniło losy tej rywalizacji, należały jednak do ekipy bardziej doświadczonej, grającej do końca, emanującej spokojem. Kontaktowego gola w 37. minucie zdobył Karol Trzciński. Ten sam zawodnik strzelił pierwsze dwa gole dla swojego zespołu, ale potem długo nie mógł się wstrzelić - golem na 3:4 spłacił jednak swój dług wobec kolegów.
Chwilę potem uaktywnił się Michał Gross. Jego gol na 4:4 wprawił rywali we wściekłość, ale w obozie M.G CONSULTING nie było widać przesadnej radości - "Stara Dama" miała bowiem cel, który chciała zrealizować przed końcowym gwizdkiem. I udało jej się to w ostatniej akcji meczu. Piłkę rozpaczy, ale i nadziei wrzucił w pole karne jeden z obrońców M.G, a najlepiej w zamieszaniu odnalazł się Michał Gross, który zdobył gola na 5:4!
Po ostatnim gwizdku liderzy ELIT Ekstraklasy mogli cieszyć się z końcowego tryumfu, ekipie COFACE pozostał żal po straconej szansie. Wierzymy jednak, że Michał Dadas i spółka wrócą mocniejsi. Skąd taka pewność? Wiemy bowiem, że stać ich na więcej, a przedostatnia pozycja w tabeli na pewno nie jest czymś, co zadowoli ambitną ekipę "niebieskich".
Piotr Wesołowicz
