Niemiecka Machina
Według chińskiej numerologii cyfra „8” oznacza dominację, a dzięki ośmiu bramkom w tym meczu Kamil Modzelewski osiągnął całkowitą dominację w konkursie na najlepszego strzelca naszych firmowych rozgrywek. Mając 29 goli rdzawowłosy gwiazdor zostawił resztę stawki za plecami. Słowo „dominacja” odnosi się również do sytuacji w tabeli, w której zespół DEUTSCHE BANK ma komplet zwycięstw i samodzielnie przewodzi stawce, a w meczu z NCR potwierdzili oni jedynie swoją klasę.
Osłabiony brakiem Pawła Mańka zespół NCR wyszedł na boisko z nadzieją, że być może uda im się zatrzymać szaleńcze ataki rywali. Bronili się dobrze, lecz niemiecka machina do strzelania goli zaczęła pracować bardzo szybko i zanim się obejrzeliśmy było już 2:0, strzelcem obu goli był oczywiście Modzelewski. Specjaliści od bankomatów atakowali ile mieli sił w nogach, ale DEUTSCHE BANK nie tylko dobrze atakował, ale również świetnie zatrzymywał akcje przeciwnika. Po kilku chwilach Modzelewski miał już na koncie hat-tricka, a zaraz za nim futbolówkę do sieci skierował Błażej Bartol. Najskuteczniejszy strzelec naszej ligi, po 15 minutach miał już na koncie 5 goli, a dalej był głodny bramek. Na zakończenie pierwszej odsłony Seledynowi zmniejszyli nieco stratę, autorem gola był Tomasz Przybysz.
„Ciężki Gustaw” to niemieckie działo o kalibrze 802 mm, gigantyczne stalowe monstrum. Tak pewnie wyglądają zawodnicy DEUTSCHE BANK w koszmarach swoich rywali i tak zapiszą się w pamięci Petera Gordona, który był bezradny wobec ataków Niebieskich. Na drugą połowę Seledynowi wyszli zdeterminowani, aby chociaż w najmniejszym stopniu odrobić i nawet szybki gol Modzelewskiego nie pokrzyżował im szyków. Marcin Piśkiewicz mocnym strzałem z dystansu pokonał Filipa Felaka, ale był to jedyny raz w drugiej połowie, gdy ten goalkeeper zmuszony był do wyjmowania piłki z siatki. Pomimo ciągłych ataków NCR to ich oponenci zdobywali bramki, a w ostatniej minucie Mateusz Puchalski ustalił wynik na 10:2 dla Bankowców.
Jeśli niemiecka machina nie spuści z tonu to w cuglach zdobędzie mistrzostwo. Nie uprzedzajmy jednak faktów, bo w końcu najpiękniejsze w naszych biznesowych rozgrywkach jest to, że są one całkowicie nieprzewidywalne.
Damian Ambrochowicz
