Świetne spotkanie z walką do końca!
Czwartkowe spotkanie I-ligowców przyniosło wiele emocji i dużo ciekawych sytuacji. Choć przez większość spotkania większą inicjatywą wykazywali się zawodnicy ELTECH'u, w końcówce musieli drżeć o wynik spotkania. Ostatecznie udało im się zasłużenie zwyciężyć i zapisać na swoim koncie trzy punkty.
Już w 3. minucie gry bramkarz LIBERTY, Krzysztof Matysiak, musiał wyjmować piłkę z siatki. Szymon Krupa zagrał do Szymona Smolarczyka, a ten pewnym strzałem w krótki róg wyprowadził swoją drużynę na prowadzenie. Z minuty na minutę spotkanie nabierało tempa, zawodnicy obu zespołów stwarzali sobie sporo sytuacji, ale świetnie spisywali się obaj bramkarze. W 16. minucie Krzysztof Matysiak był jednak bezradny. Łukasz Krupa dograł do Sebastiana Ogonka, a doświadczony snajper sprytną podcinką posłał piłkę do siatki nad interweniującym bramkarzem. Do przerwy ELTECH prowadził 2:0.
Kiedy dziesięć minut po wznowieniu gry Michał Małaśnicki po raz trzeci pokonał golkipera LIBERTY, wydawało się, że emocje już się skończyły. Nic bardziej mylnego – już 240 sekund później gracze LIBERTY zdobyli kontaktową bramkę. Podanie Rafała Pokrzywy na trafienie zamienił Michał Kamiński.
Na minutę przed końcem gry było już 3:2 – tym razem bramkę zdobył Mateusz Szwej i końcowe fragmenty zapowiadały się niesłychanie emocjonująco. Ostatecznie wynik nie uległ zmianie i gracze ELTECH’u mogą cieszyć się z kompletu punktów. Szkoda tylko, że ich radość została nieco zmącona przez kontuzję Sebastiana Ogonka. Napastnik ELTECH’u starł się w polu karnym z jednym z obrońców i musiał opuścić boisko. Miejmy nadzieję, że to nic poważnego i doświadczony napastnik wróci na boisko w kolejnym meczu. Z pewnością nie zagra w nim Jacek „Różowy”, który niestety doznał poważniejszego urazu w poprzednim spotkaniu. Koledzy z ELTECH’u życzą szybkiego powrotu do zdrowia i dedykują mu czwartkowe zwycięstwo!
Emil Kopański
