Pierwszy triumf Niebieskich
Zawodnicy IRGiT, którzy okupują trzecie miejsce w tabeli zbyt lekceważąco podeszli do spotkania z przedostatnią drużyną w lidze. Ich rywale z MICHAEL PAGE wykorzystali to i zapisali na swoim koncie pierwsze 3 punkty.
Pierwsze minuty nie zapowiadały gradu goli, raczej spokojny mecz, w którym obie drużyny będą się chować za podwójną gardą. Wszystko się zmieniło, gdy padł pierwszy gol. Marcin Szwejk niczym rasowy napastnik dopadł do odbitej przez bramkarza piłki i otworzył wynik spotkania. To był moment zapalny. Giełdowcy błyskawicznie odrobili starty za sprawą Łukasza Skwarko, ale po kilku sekundach ponownie byli na gorszej pozycji. Potężnym strzałem popisał się Jakub Krysiński.
Drużyna MICHAEL PAGE złapała wiatr w żagle i dojrzała swoją szansę na zwycięstwo. Kilka chwil później sędzia wskazuje na rzut karny, do futbolówki podchodzi Michał Opioła i Niebiescy prowadzą dwiema bramki. Na zakończenie pierwszej części spotkania Szwejk ponownie trafia do siatki. Giełdowcy mieli problem z wykończeniem swoich sytuacji, co skrupulatnie wykorzystywali ich oponenci.
Druga połowa nie była już tak dynamiczna, za to równie obfita w bramki. Rozpoczęło się od gola Jakuba Lipy, który już 5 minut po wznowieniu gry pokonał Marka Onichimowskiego. Marek nie był dzisiaj najszczęśliwszym człowiekiem, przy prawie każdej bramce brakowało kilku centymetrów, żeby goalkeeper IRGiT TGE uchronił swój zespół od straty gola. Kilka chwil później został ponownie pokonany przez Jakuba Lipę. Łukasz Skwarko odpowiedział strzałem z rzutu wolnego, ale na chwilę przed końcem spotkania Krysiński ostatni raz w tym meczu pokonał bramkarza Giełdowców.
Panowie z MICHAEL PAGE przerwali klątwę i w końcu odnieśli zwycięstwo, być może będzie to początek drogi w górę tabeli, ale na to będzie trzeba jeszcze poczekać.
Damian Ambrochowicz
