Lepiej późno niż wcale
Jeżeli zawodnicy MICHAEL PAGE mieli w swoich planach pozostanie w najlepszej czwórce III ligi siódemek musieli to środowe spotkanie wygrać. Pierwsza połowa to bardzo wyrównana walka, ale już w drugiej specjaliści od doradztwa personalnego wysłali swoich rywali w kosmos.
Dla Krzysztofa Lewandowskiego i spółki ten sezon nie był szczególnie udany, ale zdobyte przez nich doświadczenie w grze na tak dużym boisku na pewno zaowocuje w przyszłości. Tymczasem to właśnie zawodnicy MEDIA-SATURN otworzyli rezultat spotkania, a autorem trafienia został Dariusz Kudaj. Ich rywale z ulicy Złotej ruszyli do ataku wiedząc, że nie mogą sobie pozwolić na porażkę w tym meczu. Po krótkiej chwili wyrównał Filip Junowicz, a jeszcze przed przerwą na prowadzenie swój zespół wyprowadził Marcin Szwejk.
W przerwie w obozie MICHAEL PAGE została przeprowadzona męska rozmowa, podczas, której zawodnicy MP doszli do wniosku, że jednobramkowa przewaga to zdecydowanie za mało. Doradcy wyszli więc na drugą połowę w pełni zmotywowani i nastawieni tylko w jednym kierunku - w kierunku zwycięstwa. Już od wznowienia gry panowie ze Złotej nękali Marka Józiewicza, który bronił co mógł, ale w końcu musiał uznać wyższość napastników rywala. Napastników, którzy w drugiej połowie grali z ogromnym zaangażowaniem, ale wiadomo - chodziło o awans do półfinału. Doradcy imponowali skutecznością, a zwłaszcza Filip Junowicz, który zdobył aż cztery gole. Marcin Szwejk, który świetnie zachowywał się w polu karnym przeciwnika, we własnym zabrakło mu szczęścia i piłka odbiła się od niego tak pechowo, że wylądowała w siatce Piotra Jeziorskiego. Licznik zatrzymał się na 10:2, a zawodnicy MICHAEL PAGE pokazali, że pierwsza czwórka to ich miejsce.
Już za tydzień panowie ze Złotej zawalczą o pierwsze miejsce i jeśli zaprezentują formę z pierwszej połowy, to mogą mieć problemy ze zdobyciem złota. Jeśli zagrają tak koncertowo jak w drugiej odsłonie, to przejdą jak burza i bez najmniejszych problemów sięgną po mistrzostwo.
Damian Ambrochowicz
