PARTNER FLOTA odjechała z piskiem opon
Znakomita skuteczność w drugiej połowie zadecydowała o wygranej ekipy PARTNER FLOTA w starciu z EKO TAXI. W czwartkowym meczu ELIT Szóstki II Ligi do przerwy utrzymywał się remis 3:3, ale po przerwie "samochodziarze" wrzucili wyższy bieg i wbili swoim rywalom aż pięć goli, sami tracąc ledwie jednego. Ich dynamiczna, zespołowa była ozdobą spotkania.
Dla ekipy PARTNER FLOTA to drugie kolejne zwycięstwo ligowe. W zeszłym tygodniu Michał Goleń i spółka bez kłopotu poradzi sobie z drużyną PROAMA, ogrywając ją aż 6:1. W tej kolejce czekało ich cięższe zadanie, bo za rywali mieli nieprzewidywalnych zawodników z EKO TAXI.
I rzeczywiście - "taksówkarze", mimo iż występowali bez bodaj dwóch najlepszych swoich graczy, czyli Tomasza Świerzyńskiego i Luisa Sobnala, w pierwszych dwudziestu minutach toczyli wyrównany bój, a nawet w nim przeważali. Po ośmiu minutach prowadzili bowiem już 2:0! Oba gole padły po stałych fragmentach gry - najpierw Mariusz Pełka wykorzystał dośrodkowanie z rzutu rożnego, a chwilę potem Konrad Kamiński przytomnie rozegrał rzut wolny z Michałem Spyrą.
Ale PARTNER FLOTA szybko wróciła do gry. Coraz więcej obowiązków w bramce EKO TAXI miał Maciej Kołakowski, z każdą minutą coraz częściej musiał wysilać się, by obronić swój zespół przed utratą bramki. Nie dał jednak rady przy próbach Michała Zarzyckiego, Krzysztofa Reszki i Zdzisława Stanulewicza. "Taksówkarze: zdołali jednak odpowiedzieć ładnym golem z dystansu Michała Spyry i do przerwy na tablicy świetlnej widniał remis 3:3.
W drugiej połowie "samochodziarze" rywalom... odjechali. Totalnie zdominowali widowisko. Rozkręcił się Michał Zarzycki, który dyrygował zespołem, a i sam próbował szczęścia przy strzałach z dystansu. Zmęczeni walką gracze EKO TAXI nie wytrzymali naporu rywali, a ci, krok po kroku, dopinali swego.
W drugiej połowie zawodnicy PA RTNER FLOTA gole wbijali z chirurgiczną precyzją - zabójczy był zwłaszcza fragment między 35., a 37. minutą, kiedy do siatki EKO TAXI trafiali kolejno: Michał Goleń, Marcin Kopciara i Paweł Boguszewski. Po takich ciosach gospodarze tej rywalizacji już się nie podnieśli.
Dlatego też po spotkaniu spadli na szóste miejsce w tabeli, w tym sezonie nie wygrali jeszcze ani jednego meczu. Na przeciwnym biegunie jest PARTNER FLOTA, która nie straciła choćby punktu i jest na podium rozgrywek.
Piotr Wesołowicz
