Plusy:
+ Dwóch na pół - Marek Oleszkowicz i Dawid Bendkowski to prawdziwe karabiny w drużynie ARUP. Podzielili się dzisiaj zdobyczą bramkową wykazując się lisim instynktem w polu karnym rywali. Obaj pracowali też bardzo dobrze przy konstruowaniu akcji, napędzając praktycznie każdy ofensywny zapęd swojej ekipy
+ Człowiek od wszystkiego - Łukasz Mazurek był dzisiaj połączeniem N'golo Kante i Paula Pogby. Biegał za dwóch, przerywał akcje, asystował, uderzał z dystansu. Spotkanie zakończył z dwoma trafieniami, asystą i... trzema faulami, co wyraźnie pokazuje jego stopień zaangażowania w każdą sferę spotkania. Szkoda, że to nie wystarczyło
Minusy:
- Spóźniona pogoń - GHELAMCO po pierwszych dwudziestu minutach mogło mówić o pechu pod bramką przeciwnika i wydawało się, że z nową energią uda się dogonić rywali w drugiej połowie. Faktycznie, było bardzo blisko, ale w grze Niebieskich brakowało trochę pomysłu, jak ostatecznie usidlić przeciwnika i zadać cios kończący. ARUP przetrwał szturm w ostatnich sekundach i może cieszyć się wygraną
- Głupie błędy - GHELAMCO aż dwie bramki straciło po bezsensownych błędach obronnych. Ewidentnie należy popracować nad wychodzeniem z piłką z własnej połowy , bo dzisiejsze niedokładne podania sprawiły, że porażka stała się faktem
