Plusy:
+ (Prawie) udana pogoń - Ekipie GREEN FACTORY LOGISTICS nieudało się powtórzyć zeszłotygodniowego osiągnięcia w postaci dogonienia przeciwnika w drugiej połowie po dość miernej pierwszej odsłonie. Szkoda, bo momentami wyglądało to naprawdę dobrze. Zieloni mają bardzo duży potencjał i stać ich na więcej, ktoś musi im tylko przypomnieć, że spotkanie ma także drugą połowę, a nie tylko pierwszą
+ Strzelba naładowana - Radosław Węsek rozpędza się ze spotkania na spotkanie, sam jednak meczu nie wygra. Tym razem na osłodę porażki zmieścił piłkę w siatce przeciwników czterokrotnie, wlewając nadzieję w serca swoich kolegów z drużyny
Minusy:
- Rotacja kiepską opcją - GARVOLEAN przyjechało na dzisiejsze spotkanie z wielką, doświadczoną i mocną w ofensywie ekipą. Brakowało jednak ważnej rzeczy w postaci lepszego zabezpieczenia bramki. Chłopaki musieli się rotować między słupkami i zwłaszcza w drugiej połowie poskutkowało to dużą niepewnością i kilkoma głupio straconymi golami
- Dwie twarze - Niesamowite jest, jak duża różnica dzieliła obie połowy w wykonaniu Zielonych. W pierwszej, poza bramką Michała Zadrożnego widzieliśmy asekurancką grę, brak zagrożenia w ofensywie i dużo prostych błędów obronnych. W drugiej? Zupełne odwrócenie karty, pewne i odważne ataki, silna, twardo grająca defensywa. Coś jednak jest na rzeczy z tymi drugimi połowami…
