Ta ostatnia minuta
Nie tak wyobrażali sobie ostatnie spotkanie sezonu gracze HUMCAR. W czwartkowy wieczór ulegli bowiem osłabionej ekipie MOTA-ENGIL 4:5 i zakończyli rozgrywki na szóstym miejscu.
Portugalczycy do meczu przystąpili w nieco okrojonym składzie. Wydawało się zatem, że faworytem spotkania będzie HUMCAR. Gracze w żółtych trykotach nie potrafili jednak znaleźć sposobu na nieco chaotyczną, ale skuteczną defensywę MOTA-ENGIL. Wkrótce do głosu doszli Portugalczycy. W 11. minucie indywidualną akcją popisał się Duarte Araujo i dał swojej ekipie prowadzenie. Zaskoczony HUMCAR ruszył do ataku i niebawem został skarcony kontrą. Oscar Urendez znalazł Duarte Araujo, a ten strzałem piętą zmieścił piłkę w siatce.
Na drugą połowę gracze MOTA-ENGIL wyszli już tylko w pięcioosobowym zestawieniu. Nic więc dziwnego, że HUMCAR upatrywał w tym swojej szansy. W 26. minucie kontaktowego gola zdobył Marcin Groda. Gdy cztery minuty później ten sam zawodnik doprowadził do wyrównania, wydawało się, że kolejne bramki dla samochodowców są tylko kwestią czasu. I rzeczywiście, gole padły, ale dla… MOTA-ENGIL. Najpierw Duarte Araujo, a następnie Oscar Urendez ponownie dali dwubramkowe prowadzenie swojej ekipie. Ambitny HUMCAR starał się walczyć o punkty i raz jeszcze, tym razem za sprawą Tomasza Firkowskiego, doprowadził do wyrównania. Ostatnie słowo należało jednak do Portugalczyków. Niefrasobliwość w obronie HUMCARU wykorzystał Miguel Almeida i przypieczętował zwycięstwo MOTA-ENGIL.
Zawodnik meczu: Duarte Araujo
Grał chyba wszędzie – na bramce, w obronie, pomocy i ataku. Ustrzelił hat-tricka, wprowadzał dużo spokoju w grę.
