TRANS KORONA znów triumfuje
Sporo działo się na murawie w starciu BBA z TRANS KORONA. Ostatecznie trzy punkty powędrowały na konto walecznych kozieniczan, ale zespół BBA również napędził rywalom sporo strachu.
Wynik spotkania już w piątej minucie gry otworzył Paweł Różański, który wykorzystał dobre ypodanie Karola Traczyka. Na odpowiedź nie trzeba było jednak czekać zbyt długo. 180 sekund później wyrównał Tomasz Świerczyński i mecz zaczął się na nowo. W 13. minucie prowadzenie objęła ekipa BBA. Tym razem Wiktora Karpałę pokonał doświadczony i nieustępliwy Hubert Grzywacz. To tylko podrażniło ambicje graczy w niebieskich trykotach. TRANS KORONA ruszyła do ataku. Opłaciło się to już minutę po stracie bramki. Paweł Różański dograł do Kamila Wojtysiaka, a były zawodnik juniorskich drużyn MG MZKS Kozienice doprowadził do wyrównania. TRANS KORONA poszła za ciosem. Jeszcze przed przerwą zdobyła dwie kolejne bramki. Autorem obu okazał się Konrad Michałek – najlepszy koszykarz wśród naszych piłkarzy.
Druga połowa rozpoczęła się świetnie dla prowadzącej drużyny. Maciej Stawski wypatrzył Kamila Wojtysiaka, zagrał mu bardzo dobrą piłkę, a ten podwyższył prowadzenie na 5:2. Gdy wydawało się, że TRANS KORONA ma mecz pod kontrolą, drużyna BBA w ciągu dwóch minut zdobyła dwie bramki. Najpierw Marcin Stępień, a po chwili Michał Olszewski doprowadzili do stanu 4:5. Marcin Bergiel i spółka z pasją ostrzeliwali bramkę Wiktora Karpały, chcąc za wszelką cenę doprowadzić do remisu. Wtedy do akcji ruszył Różański. Boiskowy lider TRANS KORONY zdecydował się na indywidualną akcję i pewnym strzałem zmusił Dariusza Szymańskiego do kapitulacji. Gracze BBA nie zamierzali składać broni, ale świetna postawa Wiktora Karpały nie pozwoliła im na jakąkolwiek zdobycz punktową. Golkiper „niebieskich” dwoił się i troił, a jego interwencje niejednokrotnie stały na światowym poziomie.
Po dwóch kolejkach TRANS KORONA przewodzi III-ligowym rozgrywkom. Ekipa BBA poniosła natomiast na starcie dwie porażki i musi jak najszybciej wracać na właściwe tory.
