EKO TAXI o włos od mistrzostwa
Taksówkarze wiedzieli o co grają, wiedzieli, że na każde ich potknięcie czekają rywale z NCR. Dlatego wybiegli na murawę z myślą, aby nie dać satysfakcji najgroźniejszemu przeciwnikowi.
Mecz lepiej zaczęły jednak Czarne Koszule. Już w pierwszej minucie Daniel Lipski nie dał szans Maciejowi Kołakowskiemu. To jedynie rozjuszyło Taksówkarzy. Mateusz Sieciechowicz przed każdym meczem dokładnie smaruje swoje buty klejem, dzięki temu piłka praktycznie nie odrywa się do jego buta, gdy ten mija kolejnych rywali. Właśnie po takim rajdzie w stylu Messiego, Mateusz wyrównał stan rywalizacji. Od tego momentu gra układa się już po myśli zawodników z Cynamonowej. Duet Sieciechowicz – Świerzyński już przyzwyczaił nas do swojej skuteczności, ale w tym meczu dwukrotnie wypalił długo skrywany talent Mariusza Pełki. W bramce BBA szalał młody Michał Różycki, który jednak musiał się pogodzić z faktem wyciągania piłki z siatki. Jego starsi koledzy atakowali, ale brakowało im zimnej krwi, gdy stawali oko w oko z goalkeeperem przeciwników. Czarne Koszule konstruowały naprawdę ciekawe akcje, wymieniając dużą ilość podań, ale brakowało Krystiana Szóstaka, który wykańczałby akcje kolegów. Dopiero w ostatnich minutach Patryk Maliszewski i Daniel Lipski znaleźli sposób na Kołakowskiego, zmniejszyli w ten sposób rozmiary porażki, ale było już zbyt mało czasu, żeby powalczyć o zwycięstwo.
Dla EKO TAXI sezon już się zakończył i są bardzo blisko mistrzostwa, muszą jednak czekać na to, co wydarzy się w środę, bo jeżeli NCR wzniesie się na szczyt swoich umiejętności i wygra większą różnicą bramek niż 12, to Seledynowi będą mistrzami.
Będzie ciekawie…
Zawodnik meczu: Mateusz Sieciechowicz
Jego drybling i technika już są mistrzowskie, a poza tym to człowiek, który zawsze zostawia na boisku 100% serca
Damian Ambrochowicz
