Do czterech razy sztuka!
NEWELL'S OLD BOYS w końcu zdobyli swoje pierwsze ligowe punkty w ELIT Ekstraklasie! Po trzech porażkach z rzędu Dariusz Wawrowski i spółka byli tak wygłodniali zwycięstwa, że w spotkaniu z PGE ENERGIĄ ODNAWIALNĄ nawet przez moment nie chcieli kompromisu w postaci podziału punktów. Od początku dążyli do zwycięstwa i... udało się! "Old Boys" pokonali "energetyków" 3:2.
"Dość porażek!" - tak zapewne myśleli przed wtorkowym spotkaniem zawodnicy NEWELL'S OLD BOYS. W dotychczasowych trzech meczach ELIT Ekstraklasy nie zdobyli choćby punktu - choć w ostatnim spotkaniu z BUMAR-em byli naprawdę blisko. Na mecz z PGE ENERGIĄ ODNAWIALNĄ cel mógł być tylko jeden - komplet punktów.
Cel był ambitny, bo PGE to rywal naprawdę mocny. Ale wtorkowy mecz rozpoczął słabo, wręcz ospale. Skorzystali z tego "Old Boys". Wyprowadzali sporo akcji i ostrzeliwali bramkę Przemka Gołębiowskiego. Dwukrotnie udało im się zaskoczyć golkipera PGE - dwukrotnie za sprawą Darka Kowalczyka. Darek trafiał w 13. i 17. minucie - na szczególną uwagę zasługuje ten drugi gol - napastnik NEWELL'S OLD BOY trafił bardzo ładnie, piłkę do siatki skierował główką.
PGE mogła wrócić do gry jeszcze w pierwszej połowie. W ostatniej sekundzie tej części gry bramkarz "energetyków" posłał piłkę przez całe boisko, ale trafił... w słupek! Szczęście było o krok. Ale co się odwlecze... W drugiej połówce do roboty wzięli się jego koledzy - ładne gole Andrzeja Szostka i Łukasza Szabata dały PGE remis. Wróciła nadzieja na zwycięstwo.
Ale "Old Boys" byli zbyt determinowani, by wyrwać sobie z rąk trzy punkty. W 33. minucie do siatki trafił Robert Elbas i dał swojej drużynie pierwszy w sezonie triumf!
PW
