Pszczoły wracają do formy na wiosnę
Drugie zwycięstwo w tym sezonie zapisali na swoim koncie gracze RUVILLE. Eks-pszczółki, bo już w nowych, pozbawionych żółto-czarnych pasów strojach, pokonały INTERRISK aż 8:2.
W pierwszych minutach nic nie zapowiadało pogromu. Oba zespoły walczyły zawzięcie o każdy metr boiska, lecz żaden nie potrafił narzucić rywalowi swojego stylu gry. Pierwsza bramka padła dopiero w 12. minucie spotkania. Jej autorem okazał się Dominik Pietraszewski, który wykorzystał dogranie Bartosza Okrasy. Wkrótce jego wyczyny przyćmił inny Dominik – Rajca, który rozpoczął swoje show. Jeszcze przed przerwą to właśnie ten sympatyczny zawodnik znalazł się tam, gdzie być powinien i po podaniu Grzegorza Moczulskiego pokonał Grzegorza Michalaka.
Bramki posypały się dopiero po przerwie. Misternie budowana przez INTERRISK konstrukcja taktyczna posypała się jak domek z kart. Pomiędzy 26. a 35. minutą gracze RUVILLE zdobyli aż siedem bramek! Świetnie spisywał się duet Grzegorz Moczulski – Dominik Rajca. Łącznie Moczulski zaliczył cztery asysty, a Rajca cztery gole. Po jednym trafieniu dołożyli Łukasz Pankowski i Paweł Truszkowski. Wynik nieco zaciera realny obraz gry – INTERRISK stworzył sobie mnóstwo dogodnych sytuacji, ale ubezpieczeniowcom ewidentnie szczęście tego dnia nie sprzyjało. Poprzeczki, słupki, brakujące centymetry... To był z pewnością dobry mecz Bartosza Okrasy i spółki. Trzy punkty powędrowały jednak na konto RUVILLE, które zajmuje drugie miejsce w ligowym zestawieniu.
Piłkarz meczu: Dominik Rajca
W czwartek był nie do zatrzymania dla obrońców INTERRISK. Z uśmiechem na ustach zdobywał kolejne bramki. Jego współpraca z Grzegorzem Moczulskim powinna stanowić materiał szkoleniowy dla trenerów piłki nożnej. Główny architekt zwycięstwa.
