Inauguracja dla BUMAR-u! Brawa także dla Evolution
Nie udał się debiut drużynie EVOLUTION w ELIT Ekstraklasie. A w zasadzie udał, ale punkty powędrowały gdzie indziej. Na inaugurację sezonu ulegli oni z mistrzem jesieni – BUMARem.Na samym początku aktywniejsi byli debiutanci. W pierwszych 2 minutach stworzyli sobie oni dwie sytuacje pod bramką rywala. Najpierw strzałem z dystansu Krystiana Rytela próbował zaskoczyć Dariusz Strzelecki. Golkiper gospodarzy skutecznie interweniował parując piłkę do boku. Chwilę później po składnej akcji, Artur Epelbaum ‘wręcił’ w murawę Kubę Bednarowicza i pięknym zwodem znalazł się sam na sam z bramkarzem BUMAR-u. Sprytny strzał z 9 metrów w lewy dolny róg i EVOLUTION wychodzi na prowadzenie. Mecz si wyrównał, bowiem do głosu doszły ‘czarne trykoty’. W 12 min. po prostopadłym górnym podaniu od Dariusza Jaskłowskiego piłkę do siatki strzałem głową skierował Kuba Bednarowicz. Chwilę później uderzeniem z dystansu Arkadiusza Filipiaka pokonał Michał Janiuk. Na kolejną bramkę trzeba było czekać do 18 minuty, wtedy to na strzał z dystansu zdecydował się Arkadiusz Choiński, piłka po jego uderzeniu po ziemi poleciała w kierunku lewego słupka. Po drodze zdążyła się jeszcze odbić od nogi stojącego w polu bramkowym Michała Nowaka, przez co zmieniła ona swój tor lotu wpadła w prawe okienko bramki. Pod koniec pierwszej połowy, swoją szanse miał jeszcze zespół EVOLUTION. Na rajd z obrony zdecydował się Marcin Bilbin, po przebiegnięciu ¾ boiska, i dobiegnięciu do pola bramkowego oddał on jednak strzał w sam środek bramki. Więcej goli w tej części gry nie ujrzeliśmy. Arbiter tego spotkania zaprosił oba zespoły na przerwę przy dwubramkowym prowadzeniu BUMAR-u.
Trzy minuty po rozpoczęciu drugiej odsłony gry, piłkę do bramki EVOLUTION z najbliższej odległości, piętą wbił Michał Nowak. Pięć minut później ten sam gracz zdobył kolejną bramkę, tym samym kompletując klasyczny hat-trick. W 33 min. Marcin Bilbin strzałem po ziemi z prawego skrzydła, zdobył drugiego gola dla EVOLUTION. W 35 min. zrobiło się pięć do trzech za sprawą bramki Sylwestra Babiarza. Sama końcówka należała do gospodarzy. W 36 i 38 min dwa gole dla BUMAR-u zdobył Kuba Bednarowicz.
Mimo wysokiej porażki, goście pokazali ‘kawał’ solidnego futbolu. EVOLUTION byli zorganizowani z tyłu, i wyprowadzali szybkie kontry. Na bramce świetnymi paradami swój zespół ratował Arkadiusz Filipiak. W pomocy ‘szalał’ Marcin Bilbin, który swoimi rajdami rozrywał obronę rywala. W ataku, mimo małej postury, bardzo dobrze w grze na ściane spisywał się Robert Paluchowski. Po opisaniu w skrócie gry gości, pozostaje pytanie: ‘A co ze zwycięzcami?’ Bumar po prostu zrobił ‘swoje’. ‘Czarne koszule’ zagrały tak jak przyzwyczaiły nas do tego przez całą jesień. Oparli swoją grę na niezawodnym w ich wykonaniu ataku pozycyjnym, w którym to wymieniali dużą ilość podań pomiędzy graczami różnych formacji. Trudno wyróżnić kogokolwiek indywidualnie z zespołu gospodarzy, bowiem poniedziałkowej nocy, świetnie spisała się cała ekipa ‘czarnych’.
