Pewna wygrana GADŻECIAKA
Deszczowa aura na pewno nie pomagała zawodnikom w rozgrywaniu piłki, lecz nie spowodowało to braku emocji na boisku. Świetny mecz, dwie mocne drużyny. Chociaż GADŻECIAK prowadził grę przez większość czasu, to NOVILION CONSULTING nie składał broni i wychodził z szybkimi kontratakami.
Wydawałoby się, że szybko strzelona bramka przez pomarańczowych da im komfort gry i to oni zdobędą inicjatywę. Nic bardziej mylnego, po zdobytym golu cofnęli się aż pod własne pole karne otwierając drogę do spokojnego rozgrywania piłki przez przeciwników. Piłka pędziła od nogi do nogi graczy GADŻECIAKA, co raz bliżej bramki, aż w końcu udało się wyrównać wynik.
Co raz mocniejszy hokejowy zamek na połowie NOVILION CONSULTING nie pozwalał im rozgrywać piłki. Wysoki pressing, szybkie podania i dobre wyjścia obrońców do przodu dały nam do przerwy wynik 3:1. Po świetnym lobie Pawła Głuszka piłka wkręciła się do bramki. Natomiast po mocnym podaniu wzdłuż bramki przez Piotra 'PELE' Kazimieraka piłkę do własnej bramki skierował Marcin Lesiak.
Wszyscy liczyliśmy że na drugą połowę pomarańczowi wyjdą bardziej skoncentrowani i wyrównają wynik. Niestety to GADŻECIAK nadal prowadził grę i dłużej się utrzymywał przy piłce na połowie rywali. Już na początku drugiej części spotkania świetną okazję do podwyższenia wyniku miał Paweł Głuszek, lecz stając sam na sam z... bramką skiksował i przestrzelił…
Minuta po minucie sędzia podyktował dwa karne, po jednym dla obu drużyn. Najpierw dla NOVILION CONSULTING - do piłki podszedł Grzegorz Arasimowicz i pewnie skierował futbolówkę w lewy dolny róg bramki, nie pozostawiając bramkarzowi nadziei na obronę. Chwilę później z drugiej strony boiska przed piłką stanął Tomasz Boroszko i piekielnie mocnym uderzeniem trafił w prawy górny róg.
Do końca meczu niewiele się zmieniło, gadżeciaki nadal nacierali, a pomarańczowi grali z kontry. Zdecydowanie zdenerwowany tym, co dzieje się na boisku był wyżej już wymieniony Grzegorz Arasimowicz. Wziął sprawy w swoje ręce i samotnie wychodząc do przodu ustrzelił hat-tricka.
Ostatecznie mecz zakończył się wynikiem 9:4 po dobrym aczkolwiek jednostronnym spotkaniu.
