Rutyniarz pokonał debiutanta
DEUTSCHE BANK znakomicie, bo od wysokiego zwycięstwa, rozpoczął nowy sezon ELIT Ekstraklasy. A rywal, PGE ENERGIA ODNAWIALNA, mimo ambicji i wzmocnień, nie mógł poradzić sobie z ofensywnie grającym przeciwnikiem i poległ 0:4.
PGE EO to beniaminek ligi - wsparty dwoma zawodnikami z pierwszego zespołu PGE (Leszek Stawski i Łukasz Szabat) i będący drużyną szybką, sprawną technicznie i posiadającą świetnego bramkarza zabezpieczającego defensywę, Maćka Wagnera, może w lidze sporo namieszać. Ale pierwsza kolejka jednak zupełnie mu nie wyszła. Rywal był tego dnia zbyt mocny. Czołowy zawodnik DEUTSCHE BANK-u Błażej Bartol przez miesiąc nie zdążył zapomnieć, jak gra się w futbol - strzelił dwa gole, w tym jednego efektownego z główki, po asyście Sebastiana Kuśmierczyka. A Sebastian z kolei coraz lepiej radzi sobie w ekipie "bankowców" i znakomicie się do niej wprowadził. Jest silny, ma znakomitą technikę użytkową i - przede wszystkim - gra zespołową, co jest domeną DEUTSCHE BANK-u
Ale i tak po tym spotkaniu chcielibyśmy wyróżnić jeszcze jedną postać - Mateusza Puchalskiego, który w szóstej minucie otworzył wynik spotkania. Gol Mateusza przypominał trafienia Ronaldo, ale tego "pierwszego", z czasów gry brylował w Barcelonie, czy Interze Mediolan. Mateusz na początku meczu wyszedł sam na sam z bramkarzem rywali i położył go na ziemię przepiękną przekładanką nad piłką... Klasa światowa!
Ale PGE nie może się po tym meczu poddawać - panowie, pierwsze śliwki robaczywki, będzie lepiej, wierzymy!
PW
