Do pięciu razy sztuka, czyli pierwsze punkty EVOLUTION
W poprzednich czterech spotkaniach nie zdobyli choćby punktu. Właściwie za każdym razem dostawali "Lanie", ale fakt faktem - mierzyli się z samą czołówką. Ale w swoim piątym meczu ELIT Ekstraklasy zawodnicy ekipy EVOLUTION powiedzieli sobie: dość! Zebrali się w sobie i w pięknym stylu pokonali ALIOR BANK 6:1.
Bohaterami meczu okazał się ofensywny duet Marcin Bilbin-Robert Paluchowski. Ten pierwszy zdobył cztery bramki i - co tu dużo mówić - pakował piłkę do siatki niemal za każdym razem, gdy miał ją przy nodze. Z kolei "Paluch" tego dnia nie wpisał się na listę strzelców... ale to nieistotne. Zaliczył dwie asysty, ale to, ile pomógł drużynie podaniami, przechwytami w środku pola, trudno opisać statystyką. Panowie - brawa!
Choć mecz zakończył się dość wysokim zwycięstwem EVOLUTION, to jego początek wcale nie wskazywał, że będzie to tak jednostronne widowisko. Na gola Marcina szybko odpowiedział Rafał Miąsek z ALIOR BANK-u. Mało tego! To właśnie "bankowcy" częściej próbowali zaskakiwać bramkarza EVOLUTION Arkadiusza Filipiaka. Do przerwy przegrywali tylko 1:2, w drugiej połowie wszystko mogło się zdarzyć...
Niestety - dla "bankowców" - sprawy w swoje ręce wziął Marcin. Strzelił kolejne dwa gole i zapewnił drużynie trzy punkty. Chcielibyśmy wyróżnić jego strzał z 15. minuty - w długi róg, mocno, technicznie... tak, jak trzeba! Czapki z głów!
PW
