Znów blisko, znów o krok...
MODECOM blisko pierwszych ligowych punktów. Ekipa "biało-czerwonych" po 20 minutach remisowała z M.G CONSULTING 3:3, ale w drugiej połowie dała sobie wbić aż pięć goli i ostatecznie poległa 5:8. Zawodnikom MODECOM-u na pocieszenie pozostaje fakt, że jak już trafiali do siatki rywala - robili to naprawdę efektownie!
Celował w tym zwłaszcza Robert Goliński. Ależ on uderzył w 13. minucie... Kilka osób - w tym rezerwowi i ci, którzy czekali na swój mecz - zaniemówiło z wrażenia... Dziwicie się? Przestaniecie, kiedy zobaczycie materiał wideo z tego meczu! Robert, będąc na prawym skrzydle, uderzył prawą nogą wprost w lewe okienko bramki Daniela Wielądka. Ten nawet nie zareagował... Mocno, precyzyjnie, technicznie - tak, jak trzeba!
Trzy minuty wcześniej równie ładnego, choć zupełnie innego gola zdobył Robert Gozdowski. Robert zdecydował się na solową akcję, rozpoczął rajd w środku pola, a zakończył go pod samą bramką z uniesionymi w geście triumfu rękoma!
Jednak po meczu to M.G CONSULTING mieli więcej powodu do radości - w drugiej połowie to oni dyktowali warunki gry. Właściwie nie pozostawili wątpliwości, kto tego wieczoru jest mocniejszy - Ze świetnej strony zaprezentował się Kuba Stępniak, zdobywca hat-tricka. Wspomagał go równie bramkostrzelny Andrzej Ryś i wszechobecny Michał Gomoński.
PW
