Zabójcza końcówka w wykonaniu NEWELL’S OLD BOY’S.
Pierwsze spotkanie rozgrywane w ramach VI kolejki ELIT Ekstraklasy, mogło się podobać. Zawodnicy obydwu drużyn stworzyli wyrównane widowisko, po którym lepsi w końcówce za sprawą bramek Roberta Elbasa i Tomasza Dziewisza okazali się goście.
Pierwszy groźny strzał w meczu, został oddany przez zawodnika drużyny EVOLUTION. W 5 min. stojący z piłką, przed polem karnym, Artur Epelabaum, zwodem na zamach przełożył piłkę z lewej na prawą nogę i oddał strzał w kierunku bramki NEWELL’S OLD BOY’S. Futbolówka po jego uderzeniu przeleciała w bezpiecznej odległości obok prawego słupka. Dwie minuty później na bramkę gospodarzy z lewego skrzydła groźnie strzelał Robert Elbas. Piłka pofrunęła w okienko, ale na nieszczęście dla gości świetną paradą chroniącą EVOLUTION’s od utraty gola popisał się Arkadiusz Filipiak. Pierwsza bramka meczu padła w 12 min. Autorem gola był Jarosław Sosna. Dwie minuty później za sprawą gola Roberta Elbasa, goście prowadzili już z EVOLUTION 2:0!
W 15 min. ‘zakotłowało’ się pod bramką NEWELL’S OLD BOY’S. Strzał na bramkę ‘goliego’ gości po krótkim podaniu z rzutu rożnego, oddał Marcin Bilbin. W tej sytuacji przed utratą gola swój zespół paradą uchronił Robert Lopez. Na minutę przed końcem, zespół „Los Leprosos” dopiął swego i podwyższył na 3:0! W sytuacji sam na sam z Arkadiuszem Filipiakiem znalazł się Damian Gajor. Gracz ten strzałem na raty pokonał bramkarza EVOLUTION. W samej końcówce dobrą sytuację miał jeszcze zespół gospodarzy. Na strzał z prawego skrzydła w kierunku dalszego rogu zdecydował się Piotr Jasnowski, ale płaskie uderzenie trafiło w słupek. Pierwsza połowa meczu była bardzo wyrównana. W tej części gry żadna z drużyn nie osiągneła optycznej przewagi w posiadaniu piłki czy w ilości stwarzanych sytuacji podbramkowych.
Trzy minuty po wznowieniu drugiej połowy padła bramka dla EVOLUTION. Po podaniu z prawego skrzydła od Artura Epelabauma w środek boiska do wbiegającego za akcją Marcina Bilbina, ten drugi przyjął piłkę przy asyście obrońcy, po czym oddał celny strzał w kierunku prawego rogu. Cztery minuty później po akcji tego samego duetu, gospodarze zdobyli kolejną bramkę. W 30 min. strzał Zbigniewa Milewskiego doprowadził do remisu! Od tego momentu gracze gospodarzy zamknęli się na własnej połowie wyczekując na dogodne okazje do kontr. Drużyna NEWELL’S OLD BOYS ze zdwojoną siłą zaczeła napierać na bramkę EVOLUTION. Z ich atakami bardzo długo radzili sobie gracze gospodarzy, szczególnie dobrą partię pomiędzy słupkami rozgrywał Arkadiusz Filipak. Gracz ten swoimi interwencjami często ratował zespół od utraty gola. Z minuty na minutę 'dinozaury futbolu' słabli w oczach, a remis utrzymywał się do 38 min. Wtedy trafienie dające prowadzenie ‘białym koszulom’ strzelił, tuż obok nogi interweniującego Filipiaka, Robert Elbas. Na minutę przed końcem Tomasz Dziewisz podwyższył stan meczu na 5:3, zapewniając drugiego zwycięstwo swojego zespołu.
