MODECOM krok od pierwszych punktów
Zabrakło naprawdę niewiele. "Czerwono-biali" zagrali naprawdę przyzwoicie, strzelili aż sześć goli, ale... PGE ENERGIA ODNAWIALNA była o ten jeden krok lepsza. Strzeliła siedem goli i to na konto Marcina Górki i spółki trafił po tym spotkaniu komplet punktów. Dzięki temu zwycięstwu "energetycy" wciąż liczą się w walce o czołowe miejsca ELIT Ekstraklasy.
Nie przypadkiem już na początku wspomnieliśmy właśnie o Marcinie - to jego trzy gole strzelone w pierwszych piętnastu minutach mogły ustawić wynik tego spotkania. Mogły... Ale we wtorkowy wieczór MODECOM nie przypominał drużyny z poprzednich kolejek, kiedy oddawał punkty bez walki. Nie tym razem. Ekipa Kuby Łozowskiego ruszyła do ataku i jeszcze przed przerwą zdobyła dwie bramki i złapała kontakt z PGE. Szczególnej urody było zwłaszcza trafienie Roberta Gozdowskiego - w 9. minucie piłka po rozegranym rzucie wolnym i strzale Roberta poleciała prosto w samo okienko...
Po przerwie zmobilizowała się reszta zespołu, w tym wspomniany już Kuba Łozowski. W 30. i 31. minucie strzelił dwa gole. Wykorzystał swój spryt, jak mówi się w piłkarskim żargonie: lepiej mądrze stać, niż głupio biegać. Kuba dwukrotnie stał właśnie tam, gdzie stać powinien.
Ale rywale też grali bardzo dobry futbol. I przede wszystkim skuteczny. Aż trzy gole w drugiej połowie zdobył Michał Przyborowski i to jemu PGE w głównej mierze zawdzięcza komplet punktów. Gdyby nie jego trafienia, to wynik mógłby być inny - zwłaszcza, że MODECOM w ostatniej minucie strzelił dwa gole i znów był tylko o krok. Znów o krok...
PW
