Kolejny zacięty mecz w ELIT Ekstraklasie!
Tym razem zacięty bój stoczyły ekipy ALIOR BANK-u i NEWELL'S OLD BOYS. Spotkanie - emocjonujące i trzymające w napięciu do ostatniego gwizdka - ostatecznie zakończyło się sprawiedliwym podziałem punktów. Obie ekipy wbiły bowiem po cztery bramki.
Warto jednak zaznaczyć, że w pierwszej połowie lepiej radzili sobie ci piersi. "Bankowcy", którzy na boisku po raz kolejny wyszli w niezwykle eksperymentalnym składzie, po pierwszej połowie prowadzili 2:0. Prowadzenie ALIOR-owi dał w 12. minucie, strzałem z najbliższej odległości, Bartosz Gruszczyński. Cztery minuty później podwyższył je Filip Śliwiński i ALIOR mógł cieszyć się z dość pewnego prowadzenia.
Ale NEWELL'S OLD BOYS to zbyt doświadczona ekipa, by załamać się po gorszych 20 minutach. Andrzej Grudziński i spółka wyszli na drugą połowę zmotywowani i już po ośmiu minutach wyrównali stan rywalizacji - najpierw kontaktowego gola zdobył Andrzej Grudziński, kilka chwil później do siatki rywala trafił Robert Elbas. Mało tego - "old boysi" rozkręcali się z każdą akcją i na dwóch golach nie zamierzali poprzestawać. Doszło nawet do tego, że 40. minucie prowadzili 4L3, ale dwanaście sekund przed końcem piłkę do siatki Roberta Lopeza wbił Maciej Gruszka. Szkoda tym bardziej, że Robert Lopez - po raz kolejny w tym sezonie - bronił niczym natchniony. Kilkukrotnie interweniował w sposób wręcz niezrozumiały, czasem szczęśliwy, ale drużyna mogła na niego liczyć przez całe spotkanie - doświadczenie, styl i klasa sama w sobie - gratulujemy kapitalnego występu, choć zakończonego remisem. "Tylko" czy "aż" trudno rozstrzygnąć, bo i spotkanie było zacięte od początku do końca.
PW
