W jedną stronę
Zespół ING BANK ŚLĄSKI wie jak dobrze wejść w nadchodzący sezon. Oranje całe lato zbierali siły, żeby w tym pierwszym meczu nadchodzących rozgrywek ukazać swoją siłę.
Pomimo chłodnej aury unoszącej się nad boiskiem to piłkarze Lwów grali futbol jak z gorących plaż Brazylii czy Hiszpanii. Już od pierwszych minut Krzysztof Michałowski i spółka zdobywali przewagę na każdy centymetrze kwadratowym boiska. Piłka krążyła między zawodnikami jak po sznurku, a bezwzględni snajperzy wykorzystywali każdą okazję niemal z zamkniętymi oczami. Panowie z PORSCHE INTER AUTO, walczyli na tyle na ile mogli - wyprowadzali kontry, którymi parę razy postraszyli Krzysztofa Bawieca. Krzysztof Michałowski zaszalał dzisiaj pod względem strzelonych goli, a jego koledzy nie pozostawali bierni i wszyscy z wyjątkiem Tomasza Piwki i bramkarza trafili do siatki rywali. Specjalistom branży samochodowej pozostał na osłodę jedynie gol Krzysztofa Cioka, zdobyty w ostatniej minucie spotkania.
Lepszego początku rozgrywek Bankowcy nie mogli sobie wymarzyć. Oby tylko nie spoczęli na laurach i w następnych meczach utrzymali formę.
Zawodnik meczu: Krzysztof Michałowski
Perła w koronie ING BŚ, lider tego zespołu nie miał litości dla przeciwnika.
Damian Ambrochowicz
