InterRisk - NFOŚiGW 5:4 (3:2)
Bardzo zacięte widowisko piłkarskie stworzyli we wtorkowy wieczór zawodnicy INTERRISK i NFOŚiGW. Ostatecznie w lepszych nastrojach boisko opuszczali ubezpieczeniowcy, którzy wygrali 5:4.
W pierwszych minutach na boisku zdecydowanie śmielej poczynali sobie gracze INTERRISK, jednak dość długo nie potrafili udokumentować swojej przewagi zdobytą bramką. Udało się to dopiero w 10. minucie, kiedy to Rafała Klimka pokonał Paweł Naszkiewicz. INTERRISK poszedł za ciosem i już po 120 sekundach prowadził 2:0. Tym razem na liście strzelców zameldował się Bartosz Okrasa. Dwubramkowe prowadzenie nieco rozluźniło ubezpieczeniowców, a NFOŚiGW zmusiło do zdecydowanie odważniejszych działań. Kontaktową bramkę Piotr Panasiuk i spółka zdobyli w 17. minucie, a sposób na Adama Mazgaja znalazł Piotr Kowalski. Radość „Zielonych” nie trwała długo – już minutę później INTERRISK odpowiedział, a piłkę do siatki po raz drugi w meczu skierował Okrasa. Nadzieję NFOŚiGW przywrócił ponownie Kowalski, w ostatniej minucie zdobywając kontaktową bramkę.
Po zmianie stron obraz gry nieco się zmienił. Od gwizdka wznawiającego grę do ataku ruszyli „Zieloni”. Błyskawicznie odwrócili wynik – najpierw Przemysław Kuśmierczuk, a kilkanaście sekund później Piotr Panasiuk celnymi strzałami dali swojej ekipie prowadzenie. To podziałało na INTERRISK jak zimny prysznic. Ubezpieczeniowcy ruszyli do boju, bezlitośnie obijali poprzeczkę bramki NFOŚiGW, ale cel osiągnęli w 28. minucie po celnym strzale Mateusza Kaźmierczuka. Gdy wydawało się, że o zwycięstwie zdecyduje seria rzutów karnych, piątą, decydującą bramkę dla INTERRISK zdobył Andrzej Pałęga i to właśnie ubezpieczeniowcy ostatecznie zeszli z boiska w glorii zwycięstwa.
Zawodnik meczu: Bartosz Okrasa
Lider ekipy INTERRISK poprowadził swoją drużynę do ważnego zwycięstwa. Sprawiał mnóstwo problemów defensywie NFOŚiGW, zdobył dwie bramki i zaliczył asystę. Dorobek mógłby być bardziej imponujący, jednak kilkukrotnie po jego strzałach piłka lądowała na poprzeczce.
