Zasłużony remis
Świetnym starciem rozpoczęliśmy czwartkowy wieczór!
To, co pierwsze rzucało się w oczy podczas meczu to twarda, męska gra. Zawodnicy naprawdę nie oszczędzali się, nie odstawiali nogi, ale trzeba też zaznaczyć, że grali cały czas w myśl zasad, dzięki czemu nie musieliśmy uczestniczyć w przykrych wymianach słownych – brawo Panowie!
Seledynowi lepiej weszli w ten mecz obejmując po kwadransie trzybramkowe prowadzenie, które dopiero w dwóch ostatnich minutach zmniejszyli zawodnicy LIBERTY. W drugiej połowie szala zwycięstwa przechylała się raz na jedną stronę, raz na drugą, aż w końcu stanęło na remisie, co trzeba uczciwie przyznać, było najuczciwszym zakończeniem. Po stronie Ubezpieczycieli brylował dobrze na naszych boiskach znany duet - Rafał Pokrzywa i Michał Kamiński. Ustrzelili po dublecie i to oni decydowali o ofensywnej postawie całego zespołu.
W ekipie SUPERPARKIET trzeba pochwalić zwłaszcza Łukasza Mądrego, autora dwóch goli oraz Krzysztofa Morawskiego, którego podania przeszywały linię obrony oponentów nad wyraz często.
Gdyby specjaliści od podłóg zwyciężyli byliby liderami, teraz muszą zadowolić się jedynie trzecią pozycją w lidze.
Zawodnik meczu: Michał Kamiński [LIBERTY]
Popularny Kamyk odpalił dopiero w drugiej połowie, ale stało się to, gdy drużyna najbardziej tego potrzebowała.
Damian Ambrochowicz
