Ubezpieczyciele grają do końca!
LIBERTY po raz kolejny pokazało, że walczy do ostatniej minuty. Po gorszej pierwszej połowie Michał Kamiński i spółka przebudzili się i wywalczyli remis.
Zaczęło się od fenomenalnego początku, w ciągu pierwszych 9 minut padło, aż 5 goli. Wynik spotkania otworzył Konrad Muszyński, ale po chwili Ubezpieczyciele wyrównali i wyszli na prowadzenie, to tylko rozjuszyło graczy NOVILION CONSULTING, którzy jeszcze przed końcem pierwszej odsłony wyszli na dwubramkowe prowadzenie. Był to pojedynek dwóch wybitnych specjalistów od bramkarskiego fachu, Artur Fiodorow i jego vis a vis Krzysztof Matysiak, mieli wiele pracy, ale jedynie udowodnili swoją skuteczność notując wiele karkołomnych interwencji.
LIBERTY przebudziło się, gdy przegrywali już 3 bramkami, wtedy ocknęli się, Szymon Kamiński, który notował świetne asysty, Igor Szczech, który zdobył dwie bramki i Michał Kamiński, płuca i serce zespołu. Ostatecznie na pięć minut przed końcem mieliśmy remis, który pomimo prób, świetnego w tym meczu duetu Kutkiewicz-Więcek, się nie zmienił.
Obie drużyny już od początku pokazują, że nie będą chłopcami do bicia. Ależ ta I LIGA będzie ciekawa w tym sezonie!
Zawodnik meczu: Igor Szczech [LIBERTY]
Ustrzelił dublet i zanotował asystę, gdy zespół tego potrzebował, ponadto zostawił na boisku hektolitry potu.
Damian Ambrochowicz
