Niespodziewane, lecz w pełni zasłużone zwycięstwo!
Lepiej późno niż wcale - z takiego założenia wyszli piłkarze MODECOM-u, którzy w swoim przedostatnim meczu sezonu w końcu zdobyli pierwsze ligowe punkty. W poniedziałkowy wieczór w ładnym stylu pokonali NEWELL'S OLD BOYS 6:3, a bramkę sezonu zdobył Robert Gozdowski.
Spytacie, czy to aby nie nazbyt odważne stwierdzenie nazywając gola Roberta najładniejszym trafieniem w całych rozgrywkach. Zmienicie zdanie, kiedy obejrzycie wideo z poniedziałkowego meczu (już niedługo na naszym kanale na YouTube). W 33. minucie - przy stanie 3:3 - Robert uderzył z rzutu wolnego z - mniej więcej - środa boiska. Piłka wystrzeliła spod buta Roberta niczym wystrzelony z pistoletu pocisk, aż w końcu wpadła w samo okienko bramki Roberta Lopeza, zdejmując przy tym przysłowiową pajęczynę.
Zresztą trzy minuty później Robert także strzelił gola z rzutu wolnego i odebrał "old boys'om" nadzieję na zwycięstwo - mimo że to właśnie Dariusz Wawrowski i spółka prowadzili do przerwy 3:2. W drugiej części gry dopadła ich jednak niemoc i nie byli w stanie zaskoczyć niesamotiwego między słupkami Kuby Łozowskiego.
Kropkę nad "i" w 40. minucie postawił - po ładnej akcji sam na sam - Robert Goliński. Jego drybling, dzięki któremu oszukał znakomitego Roberta Lopeza, przypomniał nam styl, w którym sytuacje sam na sam wykańczał Ronaldo. Ale ten przed erą CR7 ;-)
PW
