EUROVOLT - GE EDC 0:5 (0:1)
FINAŁ o V miejsce
Czyste konto Paczkowskiego
W dobrej dyspozycji zameldowali się w środę na boisku przy ulicy Zbaraskiej gracze GE EDC. Inżynierowie nie pozostawili żadnych złudzeń EUROVOLTOWI, wygrywając 5:0
Pierwsza połowa spotkania nie wskazywała, że zakończy się ono tak wysokim rezultatem. Obie drużyny unikały szturmowych ataków, skupiając się głównie na obronie. Przez długi czas defensywy były bezbłędne, ale zmieniło się to po dziesięciu minutach rywalizacji. Wtedy właśnie prowadzenie inżynierom dał Tomasz Komor. Czas pokazał, że było to jedyne trafienie w pierwszej odsłonie spotkania.
W drugiej części meczu EUROVOLT nieco zwolnił. Zawodnicy GE EDC nie zamierzali oszczędzać swoich sił i zdobywali kolejne gole. Łącznie po przerwie czterokrotnie znaleźli sposób na Macieja Kołakowskiego, a swój dorobek bramkowy podwyższyli Artur Malinowski, Patryk Bieńkowski (dwa gole) i Jacek Bogdaniak. EUROVOLTU nie było stać choćby na bramkę honorową i w efekcie inżynierowie wygrali 5:0.
Zawodnik meczu: Patryk Bieńkowski [GE EDC]
Mały ciałem, wielki duchem. Niepozorny, ale zabójczo skuteczny, napędzał kolejne ataki inżynierów i poprowadził ich do zasłużonego triumfu.
