Energicznym krokiem ku awansowi
RWE wciąż niepokonane. Tym razem bolesną lekcję futbolu otrzymali zawodnicy Selito.pl.
Zanim padła pierwsza bramka dla RWE, ich rywale bronili się w całkiem niezłym stylu, ba, mogli nawet objąć prowadzenie, ale strzał głową Marcina Perzyny, który wykorzystał niepewne wyjście Karola Wrzoskiewicza odbił się tylko od poprzeczki. W 7. minucie po zamieszaniu w polu karnym Selito.pl piłka trafiła do Bartosza Biernata, a ten umieścił ją w siatce. Minutę później było już 0:2, tym razem Aleksandra Kwacza pokonał Piotr Jachym. Przewaga Energetyków systematycznie rosła, a jej udokumentowaniem były kolejne dwa gole, autorstwa Pawła Wikło, zwłaszcza efektowny lob z trudnej pozycji mógł się podobać. Mimo poważnego deficytu bramkowego Handlowcy nie ograniczali się tylko do przeszkadzania, w końcówce pierwszej polowy dobre sytuacje na rozpoczęcie pogoni za przeciwnikiem zmarnowali Jakub Tarasiuk i ponownie Perzyna. Ich czas nadszedł dopiero po przerwie, na którą zespoły schodziły przy prowadzeniu RWE 4:0.
Po zmianie stron nieco rozprężenia wdało się w zespól grający w niebieskich koszulkach, a po stracie w środku pola oko w oko z golkiperem rywali stanął Perzyna. I zgodnie z tym, co mówi przysłowie, za trzecim razem piłka po jego uderzeniu znalazła drogę od słupka do bramki, choć Wrzoskiewicz zdążył jeszcze ją delikatnie trącić. Pięć minut później błąd obrony wykorzystał Tarasiuk, ale był to już koniec zdobyczy Handlowców tego wieczoru. Zaprzepaszczona szansa na czyste konto nie zdeprymowała Energetyków, którzy grając szybko i z pomysłem łatwo przedostawali się przez szyki obronne Selito.pl i gdyby mieli lepiej nastawione celowniki, wygraliby jeszcze efektowniej. W drugiej połowie po jednym trafieniu dorzucili jeszcze bracia Jachymowie i Patryk Jurasik.
Ostatecznie RWE wygrało 7:2 i po pięciu kolejkach legitymuje się dorobkiem 15 punktów, Selito.pl natomiast wciąż musi czekać na uśmiech losu.
Zawodnik meczu: Piotr Jachym [RWE]
„10” na plecach, „10” na boisku, po prostu lider drużyny, która wygrała wszystkie mecze i pewnie przewodzi stawce.
Piotr Nowicki
