Dwanaście goli, przewrotna i totalna dominacja nad przeciwnikiem
Tak w skrócie można opisać rywalizację AmigoPC z ekipą NFOŚiGW. Ci pierwsi wygrali aż 12:4 i nie pozostawili rywalom wątpliwości, kto w tym duecie należy do ligowej czołówki. Bohaterem spotkania śmiało można ogłosić Kubę Rosołka.Czemu właśnie jego? Wystarczy spojrzeć na liczby. Pięć goli i trzy asysty muszą zrobić wrażenie na każdym. A robią jeszcze większe na tych, którzy czwartkowe spotkanie obserwowali i widzieli, w jakim stylu "Rosół" podaje, czy strzela. Na większości z nas największe wrażenie zrobił gol z 35. minuty - Kuba otrzymał crossowe podanie, przyjrzał się lecącej piłce i perfekcyjnie złożył się do przewrotki, a po chwili piłka zatrzepotała w siatce... Czapki z głów.
Ale nie on jeden był architektem zwycięstwa AmigoPC - z dobrej strony pokazał się także Michał Bogacz, który nie tylko dyrygował defensywą, ale także świetnie podłączał się do akcji ofensywnych - na swoim koncie zanotował bramkę i trzy asysty. Brawa należą się także Maćkowi Jasiaczkowi, który znów był nieuchwytny dla rywali. Gdy się rozpędzi z piłką, jest nie do powstrzymania. Tak też było w 27. minucie, gdy wykonał rajd lewą stroną boiska i strzałem w długi róg zdobył gola.
Szkoda jednak jego zachowania z końcówki spotkania - Maciek wdał się w utarczkę z rywalem i z czerwoną kartką musiał opuścić spotkanie.
A co warto powiedzieć o rywalach AmigoPC? Przede wszystkim - warto odnotować debiut młodego Marcina, który jest chyba najmłodszym z zawodników grających w ELIT Lidze. Marcin - na początku trochę zestresowany - z czasem radził sobie coraz lepiej. Mecz skończył z golem i asystą. Brawa!
AmigoPC dzięki zwycięstwu jest już na trzecim miejscu w tabeli. Z kolei NFOŚiGW szybko musi się podnieść z dna jeśli chce się liczyć w dalszej rywalizacji.
PW
