Nigdy się nie poddawać
Gdy po 26 minutach AON prowadził z VIACOM już 3:1 i dominował, wydawało się, że jest po meczu. Medialnym udało się jednak zepchnąć rywali do obrony i swoją świetną grą odwrócili losy spotkania.
Pierwsze 5 minut zdominowali gracze w czerwonych koszulkach, natomiast kolejne 5 drużyna białych. AON może mówić o dużym szczęściu, gdyż najpierw Karol Król obił słupek, a chwilę potem kolejny strzał wylądował na poprzeczce. Chociaż Dawid Bojanowski i spółka zostali zepchnięci do obrony, to wyszli na prowadzenie za sprawą Michała Żołnowskiego, by po minucie je stracić…
Druga odsłona to koncert gry w wykonaniu Pawła Paciury. Ten gigant niemal w pojedynkę zdobył dla AON dwubramkowe prowadzenie, a dodatkowo w obronie górował nad wszystkimi. Po chwili jednak całkowitą kontrolę nad meczem przejął VIACOM za sprawą duetu Karol Król i Krzysztof Krzywicki. 3 szybkie bramki w 5 minut przy całkowitej dominacji, kolejne uderzenia w słupki i poprzeczkę, i gdyby nie genialnie grający w bramce Radosław Bernaciak, to VIACOM dobiłby być może nawet do 8 bramek. AON miał jeszcze świetną szansę na wyrównanie, jednak powiedzieć, że była to 100% okazja to za mało. Michał Żołnowski otrzymał piłkę w polu karnym jak na tacy i nie mając nawet bramkarza przed sobą zrobił Ramosa! Niewykorzystana sytuacja sprawiła, że mecz zakończył się porażką Czerwonych Diabłów 4:3, co oznacza, że VIACOM wygrał wszystkie mecze oprócz tego z liderami III ligi.
Zawodnik meczu: Radosław Bernaciak [AON]
Człowiek-guma. Wygranie pojedynku sam na sam nie było dla niego problemem i gdyby tylko lepiej zachowywali się jego koledzy z obrony, pewnie nie został by pokonany ani razu.
