Lider nie zwalnia tempa
Cztery mecze - cztery zwycięstwa. Tak wygląda bilans beniaminka ELIT I Ligi, czyli ekipy ING LEASE. W ostatni czwartek "bankowcy" znów nie dali się pokonać, tym razem innemu beniaminkowi, drużynie ATUM PLUS. Pokonali ją 5:3 i umocnili się na fotelu lidera. Bohaterem spotkania śmiało można ogłosić Igora Stawikowskiego.Igor - nominalny obrońca, choć często podłączający się do akcji ofensywnych - dwukrotnie pokonał bramkarza rywali. W swoim stylu, mocnym strzałem, z woleja. Ważniejsze jednak było to, w którym momencie trafiał do siatki. A był to moment kluczowy. Do przerwy były dwie minuty, a ING sensacyjnie remisowało z ATUM PLUS 1:1. Wtedy jednak Igor wziął się do pracy w ataku i po pierwszej połowie ING LEASE prowadziło już 3:1.
W drugiej połowie "bankowcy" dopełnili formalności - drugie trafienie w spotkaniu zaliczył Krzysztof Michałowski (dzięki czemu skoczył do czołowej trojki strzelców ELIT I Ligi, ma już na koncie 8 goli) , do siatki trafił też Marcin Wiedman...
Rywale potrafili odpowiedzieć dopiero pod koniec spotkania - dwa gole Tomasza Świerzyńskiego zmniejszyły nieco rozmiary porażki. Oprócz Tomka, warto w zespole ATUM PLUS wyróżnić także bramkarza Bartka Karasiewicza, który w kilku sytuacjach bronił na najwyższym poziomie. W drugiej połowie popisał się podwójną, instynktowną interwencją - gdy przyglądaliśmy się tym akcjom, przypomniały nam się parady Artura Boruca... Wielkie brawa!
PW
