SPIE wreszcie zwycięskie
Dobiegła końca fatalna passa zespołu SPIE, który przegrał pierwsze trzy spotkania w ELIT IV Lidze, a pierwszy swój skalp zdobyli na zespole AXA Direct.
Faworytem środowego spotkania byli ubezpieczyciele, którzy wygrali swoje dwa pierwsze mecze w rundzie wiosennej. W zupełnie innym nastroju do meczu przystępowali zawodnicy SPIE, okupujący z zerowym dorobkiem punktowym ostatnie miejsce w tabeli.
Zgodnie z oczekiwaniami to AXA wyszła na prowadzenie - po ośmiu minutach wzajemnego badania sił gola strzelił Łukasz Skwarko. Były to jednak miłe złego początku - SPIE tak szybko jak wyrównało, wyszło na prowadzenie, a obie bramki urodziły się ze współpracy Macieja Walencika z Pawłem Duchem. Ten pierwszy podawał, a drugi umiejętnie przenikał w pole karne przeciwnika i pokonywał Mariusza Rusaka. Zespół z ulicy Powsińskiej wreszcie grał tak, jak oczekują od niego jego kibice - szybko i z pomysłem, a jeszcze przed przerwą podwyższył prowadzenie - Walencik do dwóch asyst dołożył dwie bramki. Z kolei AXA rozczarowywała, nie pokazując ani śladu tego, co widzieliśmy w poprzednich kolejkach. Do przerwy SPIE prowadziło 4:1.
Po zmianie stron obejrzeliśmy odmienioną drużynę ubezpieczycieli. Już dwie minuty po wznowieniu gry bramkę zdobył Daniel Jurkiewicz, co zapowiadało emocje do końca. Po przerwie SPIE nie było już tak groźne, skupiało się na odpieraniu ataków rywala, ale miało po swojej stronie mnóstwo szczęścia, jak w 24. minucie, gdy pechowo piłkę do własnej siatki wepchnął Rusiak. Jego vis-a-vis, Dariusz Osak, był bardzo dobrze dysponowany, ale jemu i jego drużynie z czasem szło im to coraz ciężej. Kolejne faule łapał Walencik, a na pięć minut przed końcem podanie Piotra Rybackiego wykorzystał Skwarko, zdobywając swoją drugą bramkę tego wieczoru. Wreszcie, na minutę przed końcem, po kolejnym przewinieniu rywali, przed świetną szansą stanął zespół AXA. Strzał z przedłużonego rzutu karnego w fantastycznym stylu zatrzymał jednak Osak, a podłamani tym ubezpieczyciele nie zdołali już dogonić rywali.
Ostatecznie SPIE wygrało 5:3, dzięki czemu opuści wreszcie ostatnie miejsce w zestawieniu.
Zawodnik meczu: Dariusz Osak [SPIE]
Zanotował wiele świetnych interwencji, a czele z tą z samej końcówki, gdy zatrzymał uderzenie z przedłużonego rzutu karnego.
