Bramkarski kunszt
Wynik mógłby świadczyć, że to spotkanie było jednostronne. Tymczasem przez pełne 40 minut iskrzyło pod obiema bramkami.
Czynnikiem decydującym w tym pojedynku było bramkarskie doświadczenie. Goalkeeper PGE EJ 1, Krzysztof Cichecki to zaprawiony w bojach specjalista od zadań specjalnych. Dzięki swojemu obyciu na murawie wyciągał się jak struna, co zaowocowało jedynie dwoma wpuszczonymi golami. Tymczasem Michał Czułowski pomimo ogromnej pracowitości i zaangażowaniu, miał mniej szczęścia.
Jeśli chodzi o jego kolegów z pola to imponował zwłaszcza Maciej Walencik, który był niemal wszędzie i często porywał zespół do śmiałych ataków. Natomiast wśród specjalistów od energii jądrowej na wysoką notę zapracował zwłaszcza Grzegorz Badowski. Niczym Piotr Zieliński w Empoli (za chwilę może w Liverpoolu), dzielił i rządził w środku pola, czym wypracował sobie aż 4 asysty. Warto wspomnieć również o Pawle Kretcwiczu, który w polu karnym rywala jest prawdziwą bestią i udowodnił to kompletując hat-tricka.
Dzięki temu triumfowi Atomowe Jedynki mają już na koncie 7 punktów i przygotowują się do atakowania podium
Zawodnik meczu: Grzegorz Badowski [PGE EJ 1]
Takiego zawodnika chciałby mieć w kadrze każdy zespół, jego celne podania to już prawie sztuka.
Damian Ambrochowicz
