Lider rozgromiony!
Wynik spotkania między liderem a zespołem środka tabeli ELIT IV Ligi zakończył się niespodzianką. INTERRISK przegrał aż 7:1 z AXA DIRECT.
Faktem jednak jest, że Czerwoni mogli sobie pozwolić na taką grę, gdyż byli pewni walki o mistrzostwo. W 7. minucie fatalny błąd w bramce popełnił Krzysztof Matysiak, który za daleko wybiegł do przodu. Po zamieszaniu w polu karnym piłka trafiła do Marcina Boczkowskiego, który jakimś cudem nie trafił na pustą bramkę. Matysiak zrehabilitował się w kolejnej sytuacji, kiedy cudownie wybronił strzał rywali po dośrodkowaniu z rzutu rożnego. Od początku drużyna AXA DIRECT imponowała precyzyjnymi, dalekimi podaniami, których autorem był nowy nabytek zespołu - Rafał Czuba. Zawodnik grał jak istny cofnięty rozgrywający, dokładnie tak samo jak Andrea Pirlo. Notował sporo odbiorów, później zaś precyzyjnie przerzucał ciężar gry na skrzydła. W 9. minucie wynik meczu otworzył właśnie Czuba, strzelając trochę od niechcenia, ale bardzo precyzyjnie. Bramkarz Jan Wójcik nawet się nie rzucał, nie miał szans na skuteczną interwencję przy tak celnym uderzeniu. Zawodnicy Jacka Berezy grali spokojnie, nie denerwowali się, najlepszym określeniem sposobu ich gry był niesamowity luz. Takie podejście poskutkowało – Błękitni strzelili jeszcze 3 gole i po pierwszej połowie nie dawali szans liderowi tabeli.
Drugą część spotkania od groźnego uderzenia zaczął INTERRISK, kunsztem bramkarskim w chaotycznej sytuacji popisał się jednak Matysiak. Po chwili do głosu zaczęli dochodzić ponownie piłkarze AXA DIRECT, a hat-tricka skompletował Mariusz Nawrocki. Grę swojego zespołu prowadził Rafał Rybacki, taktykę dalekich podań dalej stosował Czuba. Zawodnicy dołożyli do swojego dorobku 3 bramki, a Czerwonych stać było tylko na honorowe trafienie w końcówce. Z rzutu rożnego podawał Michał Godlewski, bramkę zdobył zaś Rafał Kubański.
Zawodnik meczu: Rafał Czuba [AXA DIRECT]
Niezły w odbiorze, precyzyjnie podawał. Kwintesencją jego gry było podanie a la Quaresma w 17. minucie, kiedy asystował przy pierwszym trafieniu Nawrockiego.
