Miła niespodzianka
PERFORMANTE przebojem wdarło się do naszej ligi, zdobywając w dwóch pierwszych kolejkach komplet punktów i strzelając aż dwanaście goli. Farmaceuci natomiast byli na przeciwnym biegunie, dwa mecze i dwie porażki, więc ich zwycięstwo trzeba uznać za naprawdę spore zaskoczenie.
Wszystko zaczęło się tak, jak teoretycznie mogliśmy się spodziewać, czyli od szybkiego prowadzenia drużyny z Domaniewskiej. Krzysztof Krajewski zaserwował popisową piętkę a’la Zlatan i już w czwartej minucie cieszył się z gola. Stracona bramka zadziałała na OMEGA PHARMA przeciwnie, niż chcieliby tego rywale. Zamiast podciąć, dodała skrzydeł. Czarne Koszule wyrównały za sprawą Artura Adamca, który błyszczał tego wieczora. Artur odpalił armatę schowaną w prawym bucie i doprowadził do remisu, który utrzymał się do końca pierwszej odsłony.
PERFORMANTE gra futbol, który naprawdę może cieszyć oko. Dużo dokładnych podań, ale także dryblingi i niekonwencjonalne rozwiązania. Jest to team złożony z przedstawicieli wielu nacji, co zabójczo skuteczną mieszankę. W ataku drużyny z Domaniewskiej szalał filigranowy Suleyman Koyuncu, a tyły zabezpieczał Carlos Martinez. Autorem gola, który na początku drugiej odsłony ponownie dał Biało-zielonym prowadzenie był jednak Krzysztof Krajewski. Szalone tempo tego spotkania nie pozwalało golkiperom odsapnąć ani na moment i już po chwili remis wywalczył Andrzej Kosowski, a po 60 sekundach do siatki trafił Aleksandr Kalamus.
Do końca pozostawały minuty, a OMEGA PHARMA wystawiła swoje najcięższe działa, duet Mateusiak – Adamiec. Panowie wzięli na siebie ciężar grania i wyszło im to rewelacyjnie. Podania Mateusza Mateusiaka odnajdują adresata łatwiej, niż listonosz z trzydziestoletnim stażem, a jego kompan z ataku ma niesamowity talent do oddawania strzałów, przy których bramkarze rezygnują ze swojej profesji. To ci dwaj panowie są głównymi autorami tego zaskakującego rezultatu. W końcówce rozkręcili się na dobre - Artur dwukrotnie trafił, a Mateusz zaliczył przy tym dwie asysty. Zwłaszcza drugi gol był szczególnej urody - futbolówka rozpędzona do granic możliwości wpadła obok próbującego interweniować bramkarza.
Zawodnicy z Domaniewskiej byli w ostatnich sekundach bliscy wyrównania, ale zabrakło czasu. Mamy nadzieję obejrzeć równie soczysty rewanż w niedalekiej przyszłości!
Zawodnik meczu: Artur Adamiec [OMEGA PHARMA]
Doceniamy jego kunszt w nękaniu bramkarzy i bezsprzeczny wkład w dzisiejszy triumf.
Damian Ambrochowicz
