PERFORMANTE wraca do gry!
Po tym jak tydzień temu Informatycy wypuścili z rąk zwycięstwo z niemal już wygranym pojedynku, tym razem nie pozostawili żadnych wątpliwości, kto w tym starciu zasługiwał na trzy punkty.
PERFORMANTE, podobnie jak przed kilkoma dniami, od samego początku napierało na bramkę przeciwnika. Już w trzeciej minucie świetnym strzałem głową wynik otworzył Luca Della Costa. W ten sposób rozwiązał worek z bramkami. Zawodnicy z Domaniewskiej regularnie punktowali rywala, piłka co chwila trzepotała w siatce. Duża w tym zasługa Krzysztofa Krajewskiego, który skończył to starcie z aż sześcioma golami na koncie. Krzysztof udowodnił po raz kolejny, że ma prawdziwego snajperskiego nosa, a do tego dysponuje świetnym dryblingiem i potrafi dograć do kolegi z zespołu na milimetry. Tego wieczoru był po prostu nie do zatrzymania. Cały zespół grał w sposób wyśmienity, cała masa niekonwencjonalnych podań, błyskawiczne ataki, uderzenia z dystansu, było na co popatrzeć.
KANTAR TNS jakby nieobecne w pierwszej połowie, przebudziło się w drugich 20 minutach. Ofensywa Statystyków zaczęła nabierać kształtów, podania, które wcześniej nie dochodziły do adresata, teraz napędzały niebezpieczne ataki. Piotr Podolski i Tomasz Gąsiński, podzielili się bramkami - po dwie na głowę. Tych dwóch gentelmanów to naprawdę zabójczy duet, rozumieją się kompletnie bez słów, w szybkiej kontrze są nie do zatrzymania. Szkoda, że tak późno zawodnicy ze Wspólnej podjęli rękawicę. Gdyby wcześniej zdecydowali się odważnie atakować to spotkanie byłoby znacznie bardziej wyrównane.
Do końca rywalizacji w ELIT V Lidze pozostała zaledwie jedna kolejka, PERFORMANTE może jeszcze zakończyć ten sezon ze złotem w kieszeni, ale może także nawet nie znaleźć się na podium. Szykują się ogromne emocje!
Zawodnik meczu: Krzysztof Krajewski [PERFORMANTE]
Forma życia, niemal każdy jego strzał znajdował drogę do bramki, wychodziło mu wszystko.
Damian Ambrochowicz
