Dobry bramkarz to za mało
NFOŚiGW, mimo że w jego składzie brylował Rafał Klimek, znów musiało obejść się smakiem. Tym razem ekipa Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska poległą w boju z ATUM PLUS. Od pierwszych ligowych punktów była o włos - przegrała minimalnie, bo 3:4. Pozostawiła jednak po sobie świetne wrażenie!
Gospodarze od początku pokazali, że ekipie ATUM PLUS nie będzie tego wieczoru łatwo. Rafał Klimek w pierwszych minutach kilkukrotnie ratował zespół przed utratą bramki. I to w jakim stylu! Rafał bronił jak w transie. Wyjmował piłki spod poprzeczki, te lecące w długi róg, czy te bardzo mocne kierowane pod okienko. Sytuacje sam na sam? Na Rafała nie było mocnych!
A kiedy w 7. minucie Dominik Seweryn strzelił pięknego gola z krzyżyka, zapachniało sensacją... Choć po chwili ładnym strzałem, który poprzedziła solowa akcja, zrewanżował się Tomasz Świerzyński, to kolejne dwa ciosy znów wyprowadził NFOŚiGW. Już w drugiej połowie dwa gole zdobył Piotr Panasiuk.
Ale od tego czasu ktoś gospodarzom odciął prąd. Słabość rywali wyczuli gracze ATUM PLUS i... ruszyli do ataku - między 24. a 31. minutą strzelili trzy gole i odebrali rywalom nadzieję na pierwszą ligową zdobycz... NFOŚiGW - z zerowym dorobkiem - pozostaje czerwoną latarnią ligi. A ATUM PLUS? Krok po kroku pnie się w tabeli - na razie jest na piątej pozycji.
PW
