Mediowe starcie dla VIACOM
Jak przystało na Mikołajki, był to obfity dzień w emocje, a przede wszystkim w gole. Ekipa VIACOM, pomimo słabszego początku, w dalszej części gry była drużyną zdecydowanie lepszą i wynik należy uznać za jak najbardziej sprawiedliwy.
Tuż po pierwszym gwizdku przemówił Łukasz Wilk, dzięki któremu Grupa ZPR Media szybko objęła prowadzenie. Jego strzału z lewej nogi nie był w stanie odbić nawet Grzegorz Hynek. Asystę przy tym trafieniu zaliczył dawno niewidziany Michał Owerczuk. Po chwili mózg zespołu przeciwnego – Krzysztof Krzywicki przypomniał o sobie fanom dogrywając piłkę na pustą bramkę Michałowi Rajkowskiemu. Nie minęła minuta, a „Wilku“ strzałem z dystansu ponownie dał prowadzenie ekipie z Jubilerskiej!
Od tego momentu drużyna z Mordoru pozwalała w defensywie na zdecydowanie mniej, a w ofensywie szybko uwalniała się spod krycia, dzięki czemu tworzyła sobie więcej wolnych przestrzeni na boisku. Stan meczu wyrównał Kamil Seweryn, a prowadzenie drużynie VIACOM strzałem z rzutu wolnego dał Rafał Rytel. W 10. minucie bramkę na 3:3 uzyskał Michał Owerczuk. Przewaga mających swe korzenie w Stanach Zjednoczonych Mediowców narastała, a praskim żurnalistom coraz trudniej było zaistnieć w pojedynku. Pod koniec pierwszej odsłony, w ciągu zaledwie 120 sekund Rafał Rytel wspiął się na wyżyny swoich umijętności i uzyskał kalsycznego hat-tricka. Przy pierwszej z bramek popisał się skuteczną, indywidualną akcją, przy drugiej asystował Kuba Parafińczuk, a przy trzeciej Karol Król. W ten spósob Biało-pomarańczowi uzyskali solidną zaliczkę przed drugą odsłoną.
Po zmianie stron widać było, że gracze VIACOM mają bardzo dużą kontrolę gry w ataku. Najmniejszych problemów nie sprawiało im uwalnianie się spod krycia rywali. Z kolei graczom ZPR Media brakowało dokładności w ofensywie. Taki obraz meczu jednak po kilku minutach uległ zmianie, kiedy to na murawie zaczął tworzyć się chaos. Zaraz po pierwszym gwizdku arbitra w drugich 20 minutach, swoją jedyną bramkę w meczu zanotował Kuba Parafińczuk, wykorzystując dopieszczone podanie od Krzysztofa Krzywickiego. Lekko brodaty w tej chwili lider ekipy w białych koszulkach, asystował także przy bramce Michała Rajkowskiego. Ten gol pozwolił zrozumieć obraz, jaki płynął z boiska. Niby padł z niczego, ale padł zdecydowanie za łatwo.
Mediowcy z Gocławka odpowiedzieli dwoma trafieniami, przy których Łukasz Trybulski asystował najpierw Piotrowi Margielewskiemu, następnie z autu Michałowi Owerczukowi. Kilka minut później prowadzenie oponentów podwyższył Krzysztof Krzywicki. W kolejnych minutach gra z obu stron wyraźnie zwolniła. Zawodnicy jakby oczekiwali ostatniego gwizdka, wiedząc, że to Biało-pomarańczowi zasłużenie wyjdą z pojedynku zwycięsko. Ofiarnym strzałem, oddawanym już upadając, mecz w ostatniej minucie spuentował Karol Król. Drużyna VIACOM dzięki zwycięstwie nad swoimi kolegami z branży może wciąż myśleć o mistrzostwie Elit III ligi.
Zawodnik meczu: Rafał Rytel [VIACOM]
Skuteczność, skuteczność i jeszcze raz skuteczność, czyli coś, co jest solą futbolu. Jego cztery bramki (w tym trzy w kluczowym fragmencie meczu) sprawiły, że zwycięstwo jego drużyny było niezagrożone.
