Mecz o TOP 4 dla parkieciarzy!
Spotkanie wagi ciężkiej przyniosła ostatnia kolejka fazy zasadniczej Elit I Ligi. NCR to spotkanie musiało wygrać, by wciąż liczyć się w walce o grupę mistrzowską, natomiast SUPERPARKIET wygraną pozbawili by szans rywali i nie musieli drżeć o wynik swojego zaległego meczu. Ostatecznie, zwyciężyło doświadczenie i ogranie w najwyższej klasie rozgrywowej Elit ligi i Parkieciarze drugi sezon z rzędu kończą fazę grupową na miejscu lidera!
Już sam początek pokazał, na jak wysokim poziomie będzie stało całe spotkanie. Obie drużyny nie zatrzymywały się nawet na sekundę, nie pozwały rywalom na spokojne rozgrywanie piłki. Pressing z obu stron przez czas! Lepiej spotkanie zaczęły Czarne koszule, a najgroźniej uderzał Baptiste Pardessus, jednak obok bramki. Odpowiedział Grzegorz Dudziak, lecz świetnie interweniował Peter Gordon!
W końcu wynik spotkania się otworzył, a na prowadzenie wyszli Seledynowi! Marcin Zalewski uderzył ładnie z dystansu po podaniu Sebastiana Orzoła i sytuacja NCR zaczęła się robić nieciekawa. Zwłaszcza, że rywale dalej atakowali. Chociaż Peter Gordon wciąż świetnie bronił, to chwilę później musiał skapitulować dwukrotnie w dwie minuty! Najpierw Marcin Zalewski dobił strzał kolegi, a następnie Łukasz Mądry wykończył podanie Krzysztofa Morawskiego. Ofensywę Parkieciarzy nieco uspokoiła bramka Daniela Gonzaleza Lede, jednak do na przerwę tylko jedna drużyna schodziła zadowolona.
Druga połowa, a zwłaszcza jej początek, to ofensywne poczynania Bankomatów. Przewodził im Juan Martin, lecz grający wyjątkowo tego dnia na bramce Bartosz Malinowski świetnie interweniował. Mało tego, wybronił rzut karny! Grzegorz Dudziak postanowił uciszyć nieco rywali, trafił więc przepięknie z rzutu wolnego i niemal pieczętował miejsce Seledynowych w grupie mistrzowskiej. Czarne koszule mieli tego dnia wyjątkowy niefart. Trafili na świetnego bramkarza, ale i sami marnowali kolejne okazje. Najbliżej trafienia był Lede, jednak jego strzał zatrzymał sie na słupku.
Parkieciarze znów odpowiedzieli na tę akcje golem, kiedy to Daniel Matwiejczyk dostał dobre podanie od Łukasza Mądrego i przypieczętował wynik spotkania. Choć faktycznie zrobił to... bramkarz! Bartosz Malinowski wybiegł z bramki na minutę przed końcem, szybko rozegrał po ziemi i w sytuacji sam na sam się nie pomylił! W ostatnich sekundach spotkania po bramce zaliczyli Daniel Gonzalez Lede (drugie trafienie) i Marcin Zalewski (Hat-Trick), a NCR sezon będą kończyć walką o piąte miejsce.
Zawodnik meczu: Bartosz Malinowski [SUPERPARKIET]
Jak na bramkarza "z łapanki" zagrał świetnie. Niewielu jest w stanie obronić rzut karny, a on w swoim pierwszym meczu miedzy słupkami to zrobił! Bramka była wisienką na torcie świetnej gry między słupkami. Najlepszy bramakrz wśród napastników!
