Stracona szansa WP!?
Zawodnicy X-TRADE BROKERS jak i WHITE POWdER przystępowali do tego meczu po porażce w ostatnim występie. Choć XTB wydawali się murowanym faworytem, to mecz długo był bardzo zacięty, a do 30. minuty utrzymywał się remis. Mistrzowie pokazali jednak, że zawsze grają do końca i ostatecznie wygrali aż pięcioma bramkami, co zaburza wyrównany obraz tej potyczki.
W 7. minucie "Czerwone Diabły" objęły prowadzenie. Gol Pawła Staniszewskiego był zimnym kubłem wody na głowy "Koksiarzy", skupione na konstruowaniu akcji i tworzeniu sytuacji bramkowych. Białe koszule prowadziły bowiem grę od samego początku, nadawały tempo, chciały i miały szansę trafić jako pierwsze. Raz za razem na bramkę XTB sunął Michał Rybiński. W słupek trafił Krzysiek Błaszczyk i szczęście było bardzo blisko. Ale to jest styl Brokerów, okopać się i wyprowadzać kontry. Boleśnie przekonali się o tym beniaminkowie.
Bramka stracona po niefortunnym błędzie mogła podciąć skrzydła. Uskrzydlona drużyna XTB odzyskała nieco kontroli, zaczęła konstruować szybkie akcje, a w ataku szalał Bartek Adamiak. I znów we fragmencie dominacji jednej drużyny gola strzeliła druga! Michał Trałka uderzył z połowy na długi słupek. Piłka nawet na moment nie zatraciła szybkości i wpadła idealnie! Do przerwy zbyt wiele się więcej nie działo, oprócz dwóch świetnych interwencji Kuby Kopanii.
Mecz długo nie zachwycał. Inwestorzy nie mogli pokonać doskonale dysponowanego bramkarza rywali, a WHITE POWdER okazywali coraz większe oznaki zmęczenia. Długo jednak dorównywali kroku Mistrzom sezonu Wiosna 2016, grali jak równy z równym. Chwila rozluźnienia w 31. minucie przyniosła jednak opłakane skutki. Gdy Staszek Buława wyprowadził czerwonych na prowadzenie, rozwiązał się nam worek z bramkami. Biali chcieli co najmniej zremisował i podeszli wyżej. To z zimną krwią wykorzystali gracze z Ogrodowej. Nawet na moment się nie zatrzymywali z atakami i Jakub Kopania musiał w dziewięć minut aż pięciokrotnie sięgać do siatki!
Michał Rybiński próbował chociaż zmniejszyć stratę, lecz jego strzały były blokowane i mimo wyrównanego meczu przez 30 minut, XTB rozgromili rywala i powrócił na pozycję lidera. Teraz WP czeka dłuższa przerwa regeneracyjna, ze względu na zmianę stanu cywilnego kapitana i związaną z tym obfitą zagraniczną celebrację. Życzymy udanego wypoczynku oraz szampańskiej zabawy!
Zawodnik meczu: Jakub Kopania [WHITE POWdER]
Nagroda pocieszenia. Bardzo dobry występ i niewiarygodne obrony w sytuacjach trzy na jeden lub sam na sam! Zatrzymać Staszka Buławę potrafi nie wielu, a Kuba pokazał, że można. BRAWO!
