Maciej Kołakowski-show!
Pierwsza połowa to lekkie wskazanie na EUROVOLT. Z kolei druga to wyraźna przewaga Domino's Pizza, która dzięki fantastycznej postawie w bramce Energetycznego Macieja Kołakowskiego, nie zaznała nawet smaku remisu!
Mecz rozpoczął się doskonale dla Czarno-czerwonych. Daniel Paczuski zagrał do Kamila Grzegorczyka i nastąpiło otwarcie wyniku. Prowadząca w spotkaniu drużyna miała problem z zestawieniem składu z powodu spóźnienia ich lidera – Mariusza Pełki. Po niespełna sześciu minutach na tablicy widniał wynik 2:0. Przy drugim golu, spory udział miał Paweł Muszyński, który broniąc bramki Smakoszy Pizzy, wcielił się w rolę rozgrywającego. Zbyt dalekie wyjście w pole oraz prosta strata błyskawicznie dały szansę rywalom na łatwego gol do pustej bramki. Po chwili na boisku pojawiłsię kapitan EUROVOLTu i choć spóźniony, to w jego postawie nie widać było braku rozgrzewki. W jednej z sytuacji dla specjalistów od pizzy, Mariusz w tylko sobie znany sposób, dwukrotnie (podczas jednej akcji!) wybijał piłkę z linii bramkowej. Na przerwę obie ekipy zeszły z dwubramkową stratą Domino's Pizza. Stało się tak za sprawą błędu jednego z Energetyków, a co za tym idzie – bramce Rafała Wójcickiego.
W drugiej połowie na dobre rozkręcili się gracze w czerwonych koszulkach, przez co Maciej Kołakowski miał ręce pełne roboty. Jednak jako pierwsi do bramki rywali trafili Czarno-czerwoni. Po raz drugi uczynił to Kamil Grzegorczyk, któremu tym razem zagrywał Wojciech Kurek. Przegrywający odpowiedzieli golem rosłego Artura Kozaka, który po podaniu Tadeusza Chomickiego, strzałem po rykoszecie pokonał Kołakowskiego. Po przerwie więcej wolnych przestrzeni do wykorzystania mieli specjaliści od pizzy, co chwilę starając się ją wykorzystać.
W ich składzie po raz pierwszy po dwu miesięcznej absencji znalazł się Marcin Kiedrowicz, który także dołożył swoje trzy grosze do dobrego występu jego drużyny. Zaliczył on w 34. minucie przepiękną asystę, przy nie mniej spektakularnym wykończeniu z piętki Łukasza Błaszczyka. Również ten ostatni, chociaż bardziej skupiony na zadaniach defensywnych, dawał z siebie sporo pozytywnego w ofensywie. Jednak pomimo wielu sytuacji Domino's Pizza, niemal nie do zdarcia był Maciej Kołakowski, który popisał się aż 20 udanymi interwencjami.
Elektrycy z EUROVOLT w końcówce spotkania wyprowadzili dwa ciosy, które zadecydowały o jego zwycięstwie. Najpierw trafił Daniel Paczuski, a po chwili celnym strzałem od słupka popisał się Konrad Kamiński. Swoją drugą bramkę, na otarcie łez dla całej ekipy, zdobył w ostatniej minucie meczu Artur Kozak, wykorzystując podanie od Łukasza Błaszczyka.
Zawodnik meczu: Maciej Kołakowski [EUROVOLT]
Man of the match ponad wszelką wątpliwość. Gdyby nie jego postawa w bramce, całkiem możliwe, że Energetycy zapomnieliby o możliwości zdobycia choćby jednego punktu.
