Bolesny powrót ING
Po półrocznej przerwie Lwy wróciły do ELIT I Ligi, chociaż mamy wrażenie, że zupełnie inaczej wyobrażali sobie ten moment.
Od początku było wiadome, że SUPERPARKIET, jako brązowy medalista ubiegłego sezonu, postawi bardzo wymagające warunki. Już od pierwszych minut widać było, że to będzie „mecz wyzwanie” dla obu stron. Parkieciarze napierali, ale natrafili na wyraźny opór. Przebić go udało się dopiero, gdy świetnym strzałem popisał się Sebastian Orzoł. Z każdą kolejną minutą rosła przewaga Seledynowych.
Piłka między nimi chodziła jak po sznurku. Z poziomu Termaliki zaczęli wchodzić na poziom Bayernu, wymieniając błyskawiczne podania, konstruując efektowne akcje i zdobywając kolejne bramki. „Jedziesz Malina!” - takie okrzyki w stronę kolegi rzucali zawodnicy SUPERPARKIETU, a w Bartosz Malinowski popisywał się kolejnymi trafieniami. Tego wieczoru piłka słuchała się go jak prymus, ulubionej nauczycielki. Podawał futbolówkę z fantastyczną precyzją, a jego strzały były nie do zatrzymania przez bramkarza rywali. Sebastian Orzoł do dwóch goli dołożył jeszcze trzy asysty, zamieniając się z sępa pola karnego w rozgrywającego z prawdziwego zdarzenia.
ING w przeciągu ostatnich trzech minut, odrobiło trzy bramki. To dowód, że jest to zespół mogący stawać w szranki z najsilniejszymi rywalami. Były momenty, gdy Daniel Adamczuk i Andrzej Spętany świetnie konstruowali akcje, wymienili podania, napędzali ataki, oddawali masę strzałów. Klucz do dobrej gry Lwów leży w błyskawicznych kontrach napędzanych przez dysponującego świetnym wyrzutem Krzysztofa Bawca. To po jego podaniach padły dwie bramki. Takie szybkie kontry mogą być najsilniejszą bronią Bankowców, jeżeli zostaną w pełni dopracowane.
Czekamy na dalszy rozwój ING, bo widać, że ma potencjał by nawiązać do dawnych czasów, gdy nogi przeciwników drżały przed meczem ze słynnymi Lwami.
Zawodnik meczu: Bartosz Malinowski [SUPERPARKIET]
„Malina” daje niesamowitą jakość, strzela gole w sytuacjach, z których inni nie potrafiliby nawet oddać strzału.
Damian Ambrochowicz
